Norris spogląda na Ferrari

Lando Norris wskazał, że McLaren musi zrobić tak duże postępy, jakie Ferrari zaprezentowało w kampanii 2022 po wejściu w życie nowych przepisów technicznych F1.

Norris spogląda na Ferrari

Początek nowej ery technicznej w królowej sportów motorowych, w której postawiono na samochody wykorzystujące efekt przyziemienia, nie potoczył się najlepiej dla McLarena. Tylko raz gościli na podium, Lando Norris był trzeci w GP Emilii Romanii.

Zmagania z MCL36 sprawiły, że stajnia wykonała wręcz krok wstecz od czasu wdrożenia planu naprawczego przez Andreasa Seidla, już byłego ich szefa.

Zespół spadł na piąte miejsce w klasyfikacji konstruktorów, za Alpine, w okresie oczekiwania na ukończenie prac przy nowym symulatorze i tunelu aerodynamicznym.

W wywiadzie udzielonym dla magazynu Autosport, Norris wskazał, że brytyjski zespół musi poczynić takie postępy, jakie zrobiło Ferrari zimą pomiędzy kampaniami 2021 i 2022. Wierzy, że to jest możliwe.

- Jest to osiągalne. Niezwykle dobrze podeszli do swojej pracy - powiedział Norris. - Po mistrzostwach 2021, w których Ferrari prawie przegrało z nami, teraz regularnie walczą o zwycięstwa i podia. To coś, do czego musimy dążyć, w aspekcie poziomu przeskoku z sezonu na sezon.

- Co prawda szczęście nie było po ich stronie, ale maksymalnie wykorzystali przepisy techniczne i nowy samochód. To pozwoliło im na większy postęp niż kiedykolwiek wcześniej - kontynuował. - Przed nami też są takie możliwości, co powinno być naszym celem.

Czytaj również:

23-latek nie chce czekać, aż McLaren uruchomi nowy tunel aerodynamiczny, który prawdopodobnie nie wpłynie na osiągi samochodu co najmniej do 2024 roku. Uważa, że zespół powinien znacznie lepiej wykorzystać swoje obecne zasoby.

- Oczywiste jest, że musimy wykonywać lepszą pracę na torze i w fabryce. Myślę, że już w przyszłym roku jesteśmy w stanie pójść naprzód. Mamy do tego właściwych ludzi i odpowiednią infrastrukturę w wielu obszarach. Należy po prostu wszystko dopracować, aby włączyć się do walki z Red Bullem, Mercedesem i Ferrari. Zespół doskonale zdaje sobie sprawę, że powinien wykonać efektywniejszą robotę - mówił dalej.

Norris jest zakontraktowany w McLarenie do końca sezonu 2025. Natomiast jego cierpliwość w kontekście dążenia do wygrywania wyścigów została wystawiona na próbę. Apetyt na sukces zaostrzyły zwycięstwa jego dawnego partnera zespołowego Carlosa Sainza (Ferrari), czy rywala z F2, George’a Russella (Mercedes).

- Oczywiście chciałbym liczyć się w rywalizacji z nimi. Czuję, że na to zasługuję. Byłaby to świetna bitwa. Niestety w obecnym położeniu nie mam takiej możliwości. Myślę jednak, że w przyszłości to się uda - podsumował.

Czytaj również:

Video: Podsumowanie Rajdu Monte Carlo 2023

akcje
komentarze

F1 poprawi punktowanie krótszych wyścigów

Prezydent FIA rozzłościł włodarzy F1