Norris stracił w tłoku

Lando Norris uważa, że tłok, który napotkał w pierwszym segmencie kwalifikacji popsuł mu całą czasówkę przed Grand Prix Hiszpanii.

Norris stracił w tłoku

Norris uzyskał w Q1 najlepszy czas, ale przebieg segmentu nie był dla niego tak bezproblemowy, jak mogłoby wynikać z samej tabeli wyników. Przy pierwszej próbie natknął się na tłok w szykanie pod koniec okrążenia.

Niemal wszyscy rywale ustąpili miejsca Anglikowi. Wyjątkiem był Nikita Mazepin. Kierowca Haasa jechał przed McLarenem Norrisa aż do końca okrążenia, „fundując” reprezentantowi ekipy z Woking kilka dziesiątych części sekundy straty.

21-latek aby być pewnym awansu do Q2, musiał zużyć kolejny komplet świeżych opon. Owego kompletu zabrakło mu w finałowym segmencie. Norris ruszy jako dziewiąty, przegrywając kwalifikacyjny pojedynek z nowym partnerem - Danielem Ricciardo.

Wracając podczas wywiadów do sytuacji z Q1, Norris stwierdził: - Wydaje mi się, że popsuło mi to kwalifikacje. Samochód był dobry. Czuję, że wykonałem dobrą pracę.

- Pojawił się niestety jeden gość, który mnie wstrzymywał. Oznaczało to, że musiałem zużyć dodatkowy komplet opon. A kiedy różnice wynoszą setne czy tysięczne części sekundy, potrzebna jest każda okazja do poprawy i nie można popełnić żadnego błędu.

- Kiedy zdarza się coś takiego i pozostaje tylko jeden komplet, na którym można maksymalnie cisnąć, to kosztowne. Trochę to denerwujące, ponieważ uważam, że mogliśmy być na szóstej, piątej pozycji.

Sędziowie uznali Mazepina za winnego i za przeszkadzanie Norrisowi ukarali Rosjanina relegacją o trzy pola i jednym punktem karnym. Kierowca Haasa i tak zakwalifikował się z najgorszym, dwudziestym czasem.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Problem z ramieniem przeszkodził Perezowi
Poprzedni artykuł

Problem z ramieniem przeszkodził Perezowi

Następny artykuł

Mazepin kwestionuje umowę

Mazepin kwestionuje umowę
Załaduj komentarze