Norris trochę zaskoczony

Lando Norris przyznał, że był nieco zaskoczony faktem, że na początku Grand Prix Austrii udało mu się utrzymać za sobą dwa Mercedesy.

Norris trochę zaskoczony

Norris świetnie spisał się w kwalifikacjach i uzyskał drugi czas, zaledwie 0,048 s gorszy od zdobywcy pole position - Maxa Verstappena. Po starcie utrzymał pozycję, choć po „przepychance” z Sergio Perezem musiał później odbyć 5-sekundową karę. Niemniej jednak przez 20 okrążeń wstrzymywał za sobą oba Mercedesy, przede wszystkim tego z numerem 44, którym jechał Lewis Hamilton.

Hamilton po udanym manewrze nazwał Norrisa świetnym kierowcą. Młody Anglik opowiadał później, że był nieco zaskoczony, iż tak długo utrzymywał za sobą Mercedesy, dodając jednocześnie, iż dostrzegał w lusterku błędy siedmiokrotnego mistrza świata.

- Nie było łatwo. Myślę, że oba Mercedesy były ode mnie szybsze i nie jest to niespodzianka - powiedział Norris. - To coś, czego oczekiwałem. Jednak wstrzymywanie ich tak długo było swego rodzaju zaskoczeniem.

- To chyba pierwszy raz, gdy na serio się z nimi ścigałem. Uczysz się, jak on [Hamilton] jeździ, podpatrujesz również Valtteriego [Bottasa], jak podchodzi do pewnych rzeczy, gdzie ryzykuje.

- Choć bardzo doceniam jego [Hamiltona] słowa, to nie jest tak, że jechał bezbłędnie. Zdarzały się sytuacje, gdy pojechał za szeroko w zakręcie numer 1 lub popełnił błąd w „trójce”.

Ostatecznie Norris znalazł się na mecie przed Hamiltonem. Uszkodzenia w W12 mistrza świata nie pozwoliły jechać na maksimum i McLaren nie miał problemów z uporaniem się z rywalem. Kierowca z Bristolu był jednak bardziej zadowolony z wcześniejszego pojedynku.

- To nie tak, że nie da się z nimi ścigać. Trochę się zbliżasz i jeśli twój samochód i ty spisujecie się dobrze, zdajesz sobie sprawę, iż masz przeciwko nim szansę. Trudno o tym mówić, dopóki naprawdę się z nimi nie ścigasz, a wasze samochody jadą łeb w łeb. Zwykle są daleko przede mną.

- Było fajnie. To miłe uczucie ścigać się nie tylko z Lewisem, ale i Valtterim, Maxem i Sergio. Możemy mówić, że walczyliśmy o podium, ponieważ mieliśmy dobre tempo i to brzmi bardzo przyjemnie - podsumował Lando Norris.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Hamilton pokochał F1 na nowo
Poprzedni artykuł

Hamilton pokochał F1 na nowo

Następny artykuł

Zmarł Carlos Reutemann

Zmarł Carlos Reutemann
Załaduj komentarze