Formuła 1
02 lip
-
05 lip
Wydarzenie zakończone
W
GP Styrii
09 lip
-
12 lip
FP1 za
4 dni
W
GP 70-lecia F1
06 sie
-
09 sie
FP1 za
32 dni
03 wrz
-
06 wrz
FP1 za
60 dni
W
GP Singapuru
17 wrz
-
20 wrz
Canceled
08 paź
-
11 paź
Canceled
W
GP Stanów Zjednoczonych
22 paź
-
25 paź
FP1 za
109 dni
29 paź
-
01 lis
FP1 za
116 dni
Zobacz pełną wersję:

„Nowa normalność” w Formule 1

akcje
komentarze
„Nowa normalność” w Formule 1
Autor:
, Dziennikarz
Przetłumaczone przez: Tomasz Kaliński
18 cze 2020, 14:37

Andrew Green, dyrektor techniczny Racing Point, stwierdził, że wszystkie rutynowe czynności, wykonywane w garażu podczas wyścigowego weekendu zajmą więcej czasu niż do tej pory. Powodem są obostrzenia i procedury związane z koronawirusem.

W środę Racing Point wykorzystało dzień filmowy, aby wyjechać na tor samochodem w tegorocznej specyfikacji. Lance Stroll zaliczył 100 km w RP20. Dla zespołu z Silverstone była to również doskonała okazja do przetestowania wszelkich procedur, związanych z utrzymaniem dystansu społecznego i wykonywania czynności z użyciem środków ochrony osobistej. W skrócie - sprawdzono jak wygląda „nowa normalność” w wyścigowym padoku.

Green uważa, że na przykład zmiana jednostki napędowej może potrwać nawet dwa razy dłużej niż w normalnych okolicznościach. Podkreśla również, że wszystkie zespoły będą kładły nacisk na wydajność i niezawodność.

- Jest zupełnie inaczej i będzie to wyzwanie na przyszłość - powiedział Green. - Zasadniczo wszystko sprowadza się do zachowania odległości pomiędzy inżynierami podczas pracy przy samochodzie oraz użycia odpowiednich środków ochrony osobistej. To istotnie zmienia ilość czasu potrzebną na wykonanie prac. Niektóre z nich trwają znacznie dłużej i trzeba sobie z tym poradzić.

- Musimy sprawdzić ile czasu zajmuje wymiana i modyfikacja zamontowanych części, czyli czynności, które normalnie wykonujemy. Trzeba tak dopasować harmonogram, aby nie naruszać przepisów związanych z zamknięciem padoku.Tego właśnie w dużej mierze próbowaliśmy się wczoraj nauczyć.

Szef techniczny Racing Point podkreślił, że nieplanowane zmiany jednostek napędowych mogą okazać się trudniejsze. Niewykluczone jest, iż kierowca będzie zmuszony opuścić popołudniową sesję, jeśli problem techniczny wystąpi rano.

- Mamy nadzieję, że nie będziemy musieli się spieszyć. Podejrzewam, iż wymiana silnika zajmie dwa razy więcej czasu niż do tej pory. Tylko część personelu może jednocześnie pracować przy samochodzie, a to naprawdę wpływa na szybkość, z jaką można dokonać zmiany jednostki napędowej.

- Ten test jasno nam wskazał, że nie chcemy mieć zbyt wielu zadań podczas weekendu. Musimy być bardzo ostrożni i skupieni na właściwych obszarach. Trzeba się upewnić, że samochód złożony jest solidnie i poprawnie, aby nie trzeba było ruszać rzeczy, których normalnie się nie zmienia. Reasumując, niezawodność będzie kluczowym czynnikiem zapewniającym sprawne funkcjonowanie. Duży problem będzie obciążał zespół .

Green zasugerował także, że świadomi konsekwencji swoich błędów muszą być również kierowcy.

- Mamy dwóch kierowców i powinni oni zdawać sobie sprawę, że jeśli wypadną podczas sesji treningowej, naprawa może potencjalnie zająć bardzo dużo czasu. Sądzę, że będą tego świadomi.

Czytaj również:

Następny artykuł
Duet McLarena treningowo w F3

Poprzedni artykuł

Duet McLarena treningowo w F3

Następny artykuł

Odznaczenie dla legendarnego fotografa Ferrari

Odznaczenie dla legendarnego fotografa Ferrari
Załaduj komentarze