Ocon mógł się odwdzięczyć

Esteban Ocon jest szczęśliwy, że mógł się odwdzięczyć Fernando Alonso za pomoc w trakcie Grand Prix Węgier, trzymając za sobą Sergio Pereza podczas wyścigu w Katarze.

Ocon mógł się odwdzięczyć

Podczas Grand Prix Węgier Fernando Alonso bronił się pod koniec wyścigu przed Lewisem Hamiltonem, który mógł zagrozić Estebanowi Oconowi w odniesieniu pierwszego zwycięstwa w karierze. Hiszpan blokując kierowcę Mercedesa przez kilka okrążeń sprawił, że Francuz dojechał bezpiecznie na pierwszej pozycji do mety.

Ocon podczas Grand Prix Kataru mógł się odwdzięczyć dwukrotnemu mistrzowi świata broniąc pozycji przed Sergio Perezem. Kierowca Alpine walczył koło w koło z Meksykaninem przez jedno okrążenie, dzięki czemu spowolnił na chwilę zawodnika Red Bulla.

- Chciałem się odwdzięczyć. Pytałem w trakcie wyścigu, jak daleko z przodu jest Fernando. Gdy Sergio był za moimi plecami, starałem się, jak najdłużej bronić swojej pozycji. Zrobiłem co w mojej mocy, aby go spowolnić. Myślę, że w jakiś sposób przyczyniłem się do tego, że nie udało mu się wyprzedzić Fernando pod koniec wyścigu - stwierdził.

Podczas ataku Pereza, francuski kierowca bronił się zaciekle w pierwszych zakrętach, później podjął próbę odzyskania pozycji, która ostatecznie nie zakończyła się sukcesem.

- Spowolniłem go o dobre trzy sekundy, tego właśnie potrzebowaliśmy. Nie było łatwo się bronić, jak w Budapeszcie. Tutaj proste są dłuższe, a on miał świeższe opony. Po prostu to były inne okoliczności, ale i tak cieszę się, że odegrałem ważną rolę w sukcesie Fernando - podsumował.

Czytaj również:

 

akcje
komentarze
Dyskusja na temat krawężników
Poprzedni artykuł

Dyskusja na temat krawężników

Następny artykuł

Alonso najmocniejszym kierowcą w stawce

Alonso najmocniejszym kierowcą w stawce
Załaduj komentarze