Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Ocon sceptycznie o zmianach

Pomimo korekty pól startowych w Formule 1, Esteban Ocon uważa, że kary za złe ustawienie nie będą rzadkością

Starting grid lines

Autor zdjęcia: Alex Kalinauckas

Przed rozpoczęciem bieżącego sezonu FIA postanowiła doprecyzować prawidłowy sposób ustawienia w polu startowym, biorąc pod uwagę nie tylko przednią granicę wyznaczoną pomarańczową linią, ale również boki. Już podczas inaugurującego kampanię Grand Prix Bahrajnu źle swoje Alpine ustawił Esteban Ocon. Francuz otrzymał 5-sekundową karę. Podobnego występku dopuścił się Fernando Alonso na starcie wyścigu w Dżuddzie.

Mimo że od początku sezonu pola startowe są o 20 centymetrów szersze niż podczas minionej kampanii, FIA zareagowała na głosy padoku i przed Grand Prix Australii dodano kolejne 20 cm. Wypróbowano również dodatkową środkową linię mającą pomóc w prawidłowym ustawieniu.

Pomimo tych działań, Esteban Ocon uważa, że kierowcy w dalszym ciągu będą łapać kary za nieprawidłowe ustawienie.

- W tym roku będzie więcej samochodów, które otrzymają karę. To pewne - uznał Ocon. - To głupie, że jesteśmy karani za takie rzeczy. Niby właściwe ustawienie może wydawać się łatwe, ale z miejsca, w którym siedzimy, nic nie widać.

- Z zespołem dużo pracowaliśmy, aby obniżyć moją pozycję w kokpicie. W Bahrajnie oczywiście nie trzymałem się przepisów, więc kara była zasłużona.

Ocon zaznaczył jednak, że dalsze poszerzenie pól jest krokiem w dobrą stronę, choć dodał, iż przesunięcie do prawej lub lewej strony pola i tak nie daje żadnej przewagi, więc nie powinno być karane.

- Pola były już o 20 cm szersze niż w zeszłym roku, a teraz dodali kolejne 20 cm, więc jest to krok we właściwą stronę. Masz przewagę jeśli wyjedziesz zbyt daleko do przodu i za to byliśmy karani. Natomiast nie dostawaliśmy kary, gdy byliśmy zbyt mocno po prawej lub lewej stronie, a to dlatego, iż nie daje to żadnej korzyści.

- Teraz to się zmieniło, a zasady są takie same dla wszystkich. Musimy więc uważać, a szersze pola powinny pomóc.

Opinię Ocona już wcześniej poparł Max Verstappen, ale w padoku nie ma jednego głosu odnośnie problemu z widocznością. Valtteri Bottas przyznał, że był zaskoczony błędami rywali.

- Byłem zaskoczony, ponieważ tak naprawdę nie dostrzegam w tym dużego problemu - stwierdził kierowca Alfy Romeo. - W porządku, biorąc pod uwagę wyższe nadwozia i całą resztę, widoczność przy dojeździe na pole nie jest taka sama jak dziesięć lat temu. Ale powinieneś móc zobaczyć, gdzie jedziesz.

- Ja generalnie nie widzę problemu, ale wpływ mogą mieć różnice w budowie samochodu, inne winglety itd.

Jeszcze bardziej zdziwiony całą sprawą był Lando Norris. - Wydaje mi się, że to całkiem proste od pierwszego dnia [w F1]. Szczerze mówiąc, nie wydaje mi się, aby musieli kiedykolwiek to zmieniać. Po prostu trzeba ustawić się w polu. To proste.

Czytaj również:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Alonso jeszcze nie wie
Następny artykuł Miliarder chce wejść do F1

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska