Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Odejście Seidla było pomocne

Dyrektor generalny McLarena, Zak Brown, mówi, że zmiana szefa zespołu w ciągu zimy sprzyjała „agresywnemu” przeglądowi struktury technicznej w Woking.

Daniel Ricciardo, McLaren,reas Seidl, Team Principal, McLaren, Lando Norris, McLaren, the McLaren team stand in the pit lane for a minute silence in memory of Her Majesty the Queen

Autor zdjęcia: Steven Tee / Motorsport Images

Po Grand Prix Arabii Saudyjskiej McLaren ogłosił, że dyrektor techniczny, James Key, opuścił zespół. Wprowadzono nowy układ, na czele którego stoi trzech dyrektorów technicznych - Peter Prodromou (aerodynamika), David Sanchez (koncepcja i osiągi samochodu) oraz Neil Houldey (inżynieria i projektowanie).

Zak Brown mówi, że motywacją do zmian był brak rozwoju samochodu na sezon 2022, a odejście byłego szefa zespołu, Andreasa Seidla, pod koniec ubiegłego roku, oraz powołanie na jego miejsce Andrei Stelli, pomogło w przygotowaniu obszernego przeglądu sytuacji.

- Rozpoczęliśmy rok od pewnych problemów w obszarze hamulców podczas testów. Samochód był w porządku. Potem mieliśmy problemy związane z kierowcami, nad którymi pracowaliśmy, które zwróciły uwagę [mediów i fanów]. Później nie byłem zadowolony z tempa rozwoju samochodu - powiedział Brown o sezonie 2022 w wykonaniu McLarena.

Czytaj również:

- [Było to widoczne] w drugiej połowie zeszłego roku, jeśli spojrzeć na tempo rozwoju niektórych zespołów, gdzie zaczynały i gdzie kończyły w porównaniu z nami. Pod koniec roku mieliśmy zmianę szefa zespołu, co dało mi możliwość bardziej agresywnej pracy z Andreą, aby dać mu możliwość przyjrzenia się drużynie - opowiedział Brown.

Będąc w McLarenie od 2015 roku, Andrea Stella był dobrze przygotowany do przeprowadzenia takiej oceny. Zak Brown po raz kolejny pokazał, że nie boi się podejmować ważnych decyzji, po tym jak rozstał się z Danielem Ricciardo w zeszłym roku.

- Takich decyzji nigdy nie podejmujesz sam. Zawsze konsultujesz się ze swoim zespołem. Nie ma niczego na froncie technicznym lub wyścigowym, o czym Andrea i ja nie rozmawiamy. Kiedy nie radzisz sobie na poziomie, na którym myślisz, że powinieneś być, musisz podjąć decyzję o zmianie kursu. To właśnie zrobiliśmy. Jestem pewny kierunku, w którym teraz zmierzamy - podsumował Brown.

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Bez euforii w McLarenie
Następny artykuł Bottas był zdezorientowany

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska