Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Odpowiednie struktury Alpine

Otmar Szafnauer przyznał, że jest zadowolony ze struktury kierowniczej Alpine, dodając, że lepiej jeśli część obowiązków się pokrywa niż niektóre rzeczy miałyby zostać pominięte.

Pierre Gasly, Esteban Ocon, Otmar Szafnauer, BWT Alpine F1 Team

Alpine

Szafnauer dołączył do Alpine przed sezonem 2022, rozstając się uprzednio z Astonem Martinem. W Enstone podlega Laurentowi Rossiemu, dyrektorowi generalnemu całej marki, odpowiedzialnemu również za kluczowe sprawy związane z działaniem zespołu Formuły 1.

Chociaż Szafnauer po odejściu z Astona Martina mówił, iż „zespół nie może mieć dwóch papieży”, nawiązując do dołączenia Martina Whitmarsha, podkreśla, że w Alpine sytuacja jest inna.

- Praca z Laurentem jest naprawdę łatwa - powiedział Szafnauer. - Jesteśmy jak papieże, ale innych kościołów. On jest dyrektorem generalnym Alpine - marki samochodowej i ja podlegam jemu.

- Jednym z filarów marki Alpine jest zespół Formuły 1 i ja po prostu składam raporty do Laurenta. On ma wielu bezpośrednich podwładnych. Od sprzedaży samochodów, projektowania samochodów, produkcji. To trochę tak, jak w przypadku relacji Toto Wolffa i Oli Kalleniusa.

Szafnauer zapewnia, że podział obowiązków w Alpine jest klarowny.

- Ostatnią rzeczą jakiej chcesz, gdy wchodzisz do zespołu, to niedopilnowanie czegoś. Gdy pokrywają się obowiązki, oznacza to, że ja coś zrobię i ty coś zrobisz. A jeśli ja czegoś nie zrobię i ty czegoś nie zrobisz, mamy to pominięte. I wtedy jest gorzej.

- Na początku faktycznie trochę się dublowaliśmy, ale potem podział stał się jasny. Ja zrobię to, ty zrobisz to. Nic się nie pokrywa, nic nie pomijamy. I w tym momencie jesteśmy.

Podział obowiązków w Alpine Szafnauer opisuje na podstawie transferu Pierre’a Gasly’ego z AlphaTauri.

- Zadzwoniłem do Franza Tosta i spytałem czy puściłby Pierre’a. I Franz powiedział, że nie. Ja na to, że cieszę się, iż to powiedział, ponieważ ostatnią rzeczą, którą chciałem usłyszeć było: „Tak, chcę się go pozbyć!”. Ale on odparł: „Potrzebuję go, jest świetnym kierowcą. Nie chcę go stracić”.

- Odpowiedziałem, że dziękuję, dodając czy ma coś przeciwko, jeśli zadzwonię do Helmuta [Marko]. Zadzwoniłem więc. Jednocześnie jednak, gdy przebrnąłem pewien etap, dzwoniłem do Laurenta i mówiłem: „Spójrz, to i to udało się zrobić. Teraz muszę jechać do Ameryki porozmawiać z Bryanem Hertą na temat Coltona”.

- I tym też po części się zająłem. Pojechałem i zjadłem obiad z Bryanem i Coltonem. Zwolnienie [Gasly’ego] z kontraktu było poufne aż do czasu znalezienia przez Red Bulla odpowiedniego zastępstwa.

Gasly ostatecznie trafił do Alpine, a w AlphaTauri zastąpił go Nyck de Vries.

Czytaj również:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Montoya juniorem Red Bulla
Następny artykuł Andretti krytykuje chciwość F1

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska