Odpowiedź Russella

Valtteri Bottas obwinia George’a Russella za ich wypadek w Grand Prix Emilii-Romanii, Brytyjczyk nie pozostaje dłużny kierowcy Mercedesa.

Odpowiedź Russella

Bottas i Russell zderzyli się ze sobą walcząc o dziewiąte miejsce w Grand Prix Emilii-Romanii. Do incydentu doszło w połowie wyścigu, przy dużej prędkości gdy zbliżali się do drugiego zakrętu toru w Imoli.

Russell, korzystając z systemu DRS, próbował wyprzedzić Fina, jadąc prawą stroną toru, ale w tym samym momencie Bottas, wg Brytyjczyka, wykonał lekki ruch w prawo.

Brytyjczyk odbił na mokre pobocze, stracił panowanie nad bolidem i uderzył w bok Mercedea W12.

Czytaj również:

- Mamy dżentelmeńską umowę, że nie szarpie się za kierownicę w ostatnim momencie, kiedy zbliża się szybsze auto z aktywowanym DRS - powiedział Russell.

- Jechałem w jego strudze aerodynamicznej, a gdy odbiłem na bok, aby zaatakować, Valtteri nieco przesunął się w moją stronę. Przez to zjechałem na mokry fragment nawierzchni.

- W idealnie suchych warunkach na normalnym torze jest to niebezpieczne, a co dopiero na tak wąskim obiekcie, na mokrej nawierzchni. To był bardzo niefortunny incydent - kontynuował. - To może być nawet tylko mały ruch kierownicą, ale kiedy pędzimy ponad 300 km/h, a dzięki DRS o kolejne 50 km/h szybciej, różnica robi się ogromna.

Podsumowanie GP Emilii-Romanii:

Russell nie rozumie dlaczego Bottas zdecydował się na tak agresywny manewr ścigając się o zaledwie dziewiąte miejsce. Zastanawia się, czy Fin zachowałby się inaczej, gdyby była to walka z innym kierowcą.

Russell jest juniorem Mercedesa i wskazywany jako potencjalny kandydat na zastąpienie Bottasa w zespole niemieckiego producenta.

- Oczywiście byłem bardzo wkurzony i sfrustrowany - podkreślił. - Walczyłem o dziewiąte miejsce, a dla niego taka pozycja to absolutnie nic, prawie bez znaczenia, a on zdecydował się na ruch, jakby walczył o zwycięstwo na ostatnim okrążeniu wyścigu. Nasuwa się pytanie dlaczego to zrobił. Może, gdyby chodziło o innego kierowcę, nie zdecydowałby się na taki manewr. Przeszła mi taka myśl przez głowę.

- Nie ponosi w pełnej winy za tę sytuacje i nie sądzę, abym ja był w stu procentach winny. Można jednak było tego uniknąć. To dobry przykład dla sędziów, jak takie małe ruchy mogą doprowadzić do wypadków. Tak właśnie dzisiaj się stało.

Russell nie wątpi, że Bottas w pełni obwinia go za wypadek.

- Z jego perspektywy jestem pewien, że czuje iż to moja wina. Nie mam co do tego wątpliwości. Wie jednak z jaką prędkością jeździmy, kiedy podąża się za kimś korzystając do tego z DRS. Wie, że to niewłaściwe postępowanie. Jak wspomniałem, może gdyby to była walka o zwycięstwo na ostatnim okrążeniu wyścigu. Jednak nie w takich warunkach, nie w połowie wyścigu, nie o dziewiąte miejsce - zakończył.

Czytaj również:

 
 

akcje
komentarze
Norris chciał być drugi

Poprzedni artykuł

Norris chciał być drugi

Następny artykuł

GP Emilii-Romanii: Okrążenie po okrążeniu - animacja

GP Emilii-Romanii: Okrążenie po okrążeniu - animacja
Załaduj komentarze