Ognisty powrót
Yuki Tsunoda miał okazję wrócić na chwilę do bolidu F1, ale podczas jego pokazowego przejazdu doszło do niespodziewanego pożaru.
Yuki Tsunoda, Red Bull RB7
Japoński kierowca wziął udział w pokazowych jazdach w San Francisco u boku byłego kierowcy Formuły 1 i rallycrossu, Scotta Speeda, kierowcy off-roadowego Forda, Mitcha Guthrie oraz zawodnika motocrossowego freestyle’u, Aarona Coltona.
Tsunoda za kierownicą Red Bulla RB7 z 2011 roku zabawiał publiczność kręcąc bączki na Marina Boulevard, ale tył jego samochodu stanął nagle w płomieniach. Kibice pierwsi zobaczyli pożar i krzyczeli do 25-latka, aby ten wysiadł z samochodu. Tsunodzie szybko i bez uszczerbku na zdrowiu udało się opuścić bolid, który ugasili strażacy.
- Kiedy ci się nie podoba, że zostajesz zdegradowany do roli kierowcy rezerwowego, to możesz w rewanżu podpalić bolid – zażartował jeden z fanów na portalu „X”.
Inny z kolei dodał: - Yuki Tsunoda dał prawdziwie ognisty pokaz. Tłum, który przyszedł na pokaz dostał pirotechniczną niespodziankę. Kto powiedział, że Formuła 1 nie jest wystarczająco ekstremalna?
Tsunoda został zdegradowany do roli kierowcy testowego i rezerwowego na sezon 2026 po tym, jak pod koniec 2025 roku stracił etat w Red Bullu na rzecz Isacka Hadjara.
- Oczywiście, jestem rozczarowany i wkurzony – powiedział Tsunoda mediom w Abu Zabi w zeszłym roku. - Tuż po wyścigu w Katarze Helmut, prywatnie, powiedział mi, że nie będę się ścigał w przyszłym roku, ale ku mojemu zaskoczeniu, czuję się dobrze. Następnego ranka zamówiłem śniadanie, takie jak zwykle.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze