Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Ojciec pomógłby Schumacherowi

Toto Wolff uważa, że gdyby Michael Schumacher był w padoku Formuły 1, syn siedmiokrotnego mistrza świata byłby lepiej traktowany przez zespół Haasa.

Mick Schumacher, Haas F1 Team

Autor zdjęcia: Andy Hone / Motorsport Images

Mick Schumacher po zdobyciu lauru w F2 przeniósł się do Formuły 1 w 2021 roku. Wraz z Nikitą Mazepinem utworzył w Haasie duet debiutantów.

Podczas tamtej kampanii słaby samochód amerykańskiej stajni pozwalał jedynie na walkę z zespołowym kolegą o przedostatnią pozycję. Rok później było już lepiej, a partnerem Micka został doświadczony Kevin Magnussen. VF-22 dawał możliwość walki o punkty, ale Mick często popełniał błędy, kilka razy doszczętnie rozbijając samochód.

Gunter Steiner, szef Haasa, nie oszczędzał młodego Schumachera, otwarcie krytykując swojego kierowcę. Więcej o traktowaniu Micka przez Steinera mogli się też dowiedzieć widzowie popularnego serialu: „F1:Jazda o życie”.

Ralf Schumacher już wcześniej mówił, że gdyby jego brat obecny był w padoku, Steiner nie odważyłby się na takie traktowanie młodego Micka.

- Wierzę, i to mnie denerwuje, że gdyby mój brat tu był, Gunther Steiner zachowywałby się inaczej - mówił Ralf w rozmowie z F1-Insider. - Obecność Michaela byłaby wystarczająca. Ostatecznie jednak każdy robi, co chce.

Z sugestią Ralfa Schumachera zgodził się Toto Wolff, obecny pracodawca Micka. Niemiecki kierowca jest obecnie rezerwowym w Mercedesie.

- Mogę powiedzieć, że jego rodzice wychowując go nie popełnili błędów - przyznał Wolff na łamach dziennika Blick. - Twierdzę też, że gdyby Michael towarzyszył synowi przez te dwa lata w Haasie, Steiner nie odważyłby się na takie traktowanie.

Mick jeździ z zespołem Mercedesa na poszczególne wyścigi i Wolff zapowiedział, że gdyby niedysponowani byli Lewis Hamilton lub George Russell, to Schumacher przejmie W14. Pytanie o wybór padło, ponieważ w 2020 roku gdy pauzować - z powodu COVID-19 - musiał Hamilton, Wolff wolał jednorazowo ściągnąć z Williamsa właśnie Russella, aniżeli skorzystać z ówczesnego rezerwowego.

- Tym razem pojechałby Mick. Jeśli jeden z naszych kierowców zachoruje na COVID-19 lub odniesie kontuzję, Mick wsiądzie do Mercedesa. Kropka. Koniec dyskusji.

Czytaj również:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł W Alpine nie szukają winnych
Następny artykuł Ricciardo poczuł adrenalinę

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska