Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Opony niegodne Formuły 1

Lando Norris określił dostarczane przez Pirelli i używane w F1 opony mianem okropnych i nieprzystających do najważniejszej wyścigowej serii świata.

Lando Norris, McLaren MCL60

Autor zdjęcia: Zak Mauger / Motorsport Images

Norris odniósł się do chaotycznej końcówki Grand Prix Australii. Kevin Magnussen uszkodził Haasa o ścianę, a sędziowie przerwali rywalizację czerwoną flagą. Cała pozostała stawka udała się do alei serwisowej, gdzie w oczekiwaniu na restart zmieniono wszystkim koła.

Jednak dwóch pozostałych okrążeń także nie udało się przejechać bez problemów. Tuż po wznowieniu doszło do dużego zamieszania w zakręcie numer 1. Carlos Sainz doprowadził do kontaktu z Fernando Alonso. Pierre Gasly zajechał drogę Estebanowi Oconowi, Logan Sargeant staranował Nycka de Vriesa, a poza torem byli też Sergio Perez i Lance Stroll.

Czytaj również:

Norris częścią winy za chaos obarczył również produkty Pirelli, podkreślając, że nawet trudno mu wyrazić jak zła była przyczepność.

- Nie mam nic przeciwko nim, ale ludzie, którzy podejmują decyzje, nie wiedzą nic o tym, co dzieje się w samochodzie - powiedział Norris, odnosząc się do sędziów. - Mamy miękkie opony i temperaturę 65 stopni Celsjusza i nawet nie mogę opisać, jak zła jest przyczepność na torze.

- To nie jest strasznie niska temperatura. Jednak opona nie działa. Na tej nawierzchni i przy tej temperaturze przyczepności nie da się opisać. Dlatego też widzieliście jak wszyscy pojechali prosto w zakręcie numer 1 i blokowali koła. Opony nie zapewniają przyczepności, więc trzeba hamować wcześniej, co z kolei powoduje chaos i wypadki.

Kierowca McLarena stwierdził, że obecne opony Pirelli nie spełniają standardów Formuły 1 i nazwał ogumienie okropnym.

- Gdyby opony dawały nam trochę przyczepności, widzielibyście dobrą rywalizację bez chaosu, błędów i tym podobnych rzeczy. Nie powiedziałbym, że wszyscy są niezdarni. Po prostu ścigasz się bez przyczepności. I tyle.

- Potrzebujemy opon, które dają przyczepność, a właściwie opon, które powinny być zakładane do samochodów w Formule 1, szczycie sportów motorowych. Dziś odczucia były okropne.

Również Sargeant swój błąd przypisał słabej przyczepności.

- Kiedy nacisnąłem hamulec, nie było właściwej temperatury. Ledwo dotknąłem pedał hamulca i zablokowałem oba koła. Przepraszam Nycka. Nienawidzę takich zakończeń.

- Muszę się przyjrzeć temu, co się stało, ale odczucia były dziwne. Wydaje mi się, że zacząłem hamować w tym samym miejscu, co przy dwóch wcześniejszych startach.

Czytaj również:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Szczęście czy przełamanie McLarena?
Następny artykuł Niebezpieczeństwa GP Australii

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska