Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska
Formuła 1 GP Austrii

Optymistyczne próby Leclerca

Charles Leclerc określił swoje próby wyprzedzenia rywali w Grand Prix Austrii jako optymistyczne, ale konieczne.

Sergio Perez, Red Bull Racing RB16B, battles with Charles Leclerc, Ferrari SF21

Leclerc, podobnie jak jego zespołowy kolega Carlos Sainz, nie awansował do finałowego segmentu kwalifikacji i ruszał do rywalizacji z dwunastego pola. Szansą dla Ferrari było dobre tempo na długim dystansie. Leclerc opóźniając zjazd do alei serwisowej wspiął się nawet na piątą pozycję.

Po wizycie u mechaników przed Monakijczykiem byli m.in. Sergio Perez i Daniel Ricciardo. Kierowca Ferrari najpierw próbował uporać się z reprezentantem Red Bull Racing. Dwie próby - w zakrętach numer 4 i 6 - zakończyły się wizytą w żwirze i ostrymi słowami pod kierunkiem rywala.

Gdy Perez wyprzedził Ricciardo, Leclerc chciał zaatakować Australijczyka. Dwa opóźnione hamowania niemal skończyły się kolizją z MCL35M i Leclerc przepuścił zespołowego kolegę, by ten miał szansę na awans.

Ostatecznie Leclerc zakończył Grand Prix Austrii na ósmym miejscu, a po wyścigu przyznał, że jego ataki było bardzo optymistyczne.

- Nasze tempo wyścigowe było bardzo solidne na całym dystansie - powiedział Leclerc reporterom Sky Sports F1. - Nie mieliśmy jednak przewagi wynikającej z odwrotnej strategii oponowej, więc wyprzedzanie było trudne.

- Żadna z okazji, które dziś dostrzegłem, nie zakończyła się sukcesem. Siedząc w samochodzie, byłem wkurzony, ponieważ czułem jakbym nie miał tempa. Zdaję sobie sprawę, że próby wyprzedzenia były bardzo optymistyczne, ale z drugiej strony musiałem zaryzykować, jeśli chciałem coś zyskać.

- Po zewnętrznej stronie zakrętów nie było miejsca, ale takie jest życie.

Pytany o wymianę zdań z Perezem na temat dwóch incydentów, Leclerc odpowiedział:

- Byłem z przodu, więc musiał zostawić mi miejsce na wyjściu. Myślę, że wie, iż trochę przesadził. Rozmawiałem z Checo. Przeprosił po wyścigu i jest w porządku. Nie jestem typem gościa, który długo chowa urazę. Oczyściliśmy atmosferę i wszystko jest OK - podsumował Charles Leclerc.

Czytaj również:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Russell zadowolony z walki
Następny artykuł Mercedes daleko za Red Bullem

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska