Ostrzeżenie dla Mazepina

Podczas Grand Prix Rosji Nikita Mazepin ujrzał czarno-białą flagę, pokazaną za niebezpieczną jazdę.

Ostrzeżenie dla Mazepina

W szczegółach chodziło o incydent pomiędzy Mazepinem i Yukim Tsunodą. Japończyk z AlphaTauri wykorzystał DRS i bez większych problemów zamierzał wyprzedzić Rosjanina. Ten jednak w ostatniej chwili odbił w lewo. Tsunoda musiał hamować, a po chwili w swoim stylu wybuchł gniewem, posyłając w kierunku rywala kilka przekleństw.

Zdarzenie nie uszło uwadze sędziów i Mazepin ujrzał czarno-białą flagę. Michael Masi, dyrektor wyścigowy F1 z ramienia FIA, zaznaczył, że podobne niesportowe zachowania nie będą tolerowane.

- Chodziło głównie o to, że jadąc przez zakręt numer 12 wykonał późny ruch, gdy Yuki wyprzedzał go z użyciem DRS - powiedział Masi. - To jedna z rzeczy, o których kilka razy rozmawialiśmy. Pokazywaliśmy za to czarno-białą flagę.

- To niesportowe zachowanie i nie będzie tolerowane.

Mazepin od początku sezonu - swojego debiutanckiego na szczeblu F1 - często znajduje się na ustach wielu kierowców. Rosjanin miewa utarczki przede wszystkim ze swoim zespołowym kolegą, Mickiem Schumacherem, choć podczas Grand Prix Rosji doszło również do incydentu z Nicholasem Latifim. Kanadyjczyk był jednak bardziej łaskawy dla Mazepina.

- On od zawsze późno zmienia kierunek. Nie wydarzyło się jednak nic wartego krzyku przez radio - podkreślił Latifi. - To jest styl Nikity. Tak już jeździ.

- Według mnie nie przekroczył granicy, choć on zawsze czeka do ostatniej chwili. Nie najkorzystniej, ale tak już jest.

Pytany o owy „styl” Mazepina oraz jego wizyty w pokoju sędziowskim, Masi odparł:

- Nie sądzę, by było coś takiego. Oceniamy incydenty w oparciu o to, co się wydarzy. Jeśli ktoś ma swój styl jazdy... Prawdopodobnie mamy w stawce dwadzieścia różnych stylów.

- Miał na przestrzeni sezonu kilka wizyt, ale pewnie jeśli prześledzicie wydarzenia, są inni kierowcy, którzy byli u sędziów częściej. Nie sugerowałbym niczego niepokojącego czy niestosownego.

- Przyglądamy się każdemu incydentowi oddzielnie. Jeśli coś jest warte zbadania, sędziowie się tym zajmują i analizują na podstawie dowodów, oceniając czy kara jest konieczna, czy nie - zakończył Michael Masi.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Bohaterowie Formuły 1 na zdjęciach

Poprzedni artykuł

Bohaterowie Formuły 1 na zdjęciach

Następny artykuł

Techniczna bitwa na szczycie

Techniczna bitwa na szczycie
Załaduj komentarze