Paliwo Ferrari pod lupą Hornera

akcje
komentarze
Paliwo Ferrari pod lupą Hornera
Autor:
, Dziennikarz
Przetłumaczone przez: Tomasz Kaliński
16 kwi 2019, 06:45

Christian Horner, tuż przed rozegranym podczas minionego weekendu, Grand Prix Chin, wzbudził poruszenie w padoku, mówiąc, że „z paliwem Ferrari jest coś dziwnego i ma śmieszny zapach”. Szef Red Bull Racing nie zgadza się jednak z tezą, że jego zachowanie rzuca podejrzenia na rywali.

W rozmowie z niemieckim magazynem Auto Motor und Sport, Horner stwierdził, że paliwo używane przez bolidy włoskiej stajni „pachnie jak sok grejpfrutowy”. Niektórzy od razu zinterpretowali ten komentarz, jako sugestię, że Ferrari  i jej dostawca, firma Shell, próbują naciągać obowiązujące przepisy. Brytyjczyk jednak kategorycznie temu zaprzeczył i podkreślił, że nie ma wątpliwości co do tego, że wszystko jest prawidłowo.

- Podejrzliwy to niewłaściwe słowo. Oni [Ferrari] wykonują dobrą robotę, zwłaszcza na prostych są jednymi z najszybszych w stawce. Oczywiście paliwo gra w tym kluczową rolę, więc tym bardziej robią to, co do nich należy – podkreślił Horner.

Wiedząc jak ważnym elementem układanki jest odpowiednie paliwo, Horner przyznaje, że będąca dostawcą silników Honda, mocno pracuje razem z ExxonMobil.

- ExxonMobil widzi jakie mogą byś zyski i ciężko pracują wespół z Hondą. To szczególny obszar rozwoju, relatywnie szeroki i nieograniczony, więc zdecydowanie jest tu pole do popisu – zakończył Christian Horner.

W marcu tego roku, firma Shell pokazała jak duże znaczenie dla osiągów silnika ma paliwo. Przedstawione dane wskazują, że nowa mieszanka przyczyniła się do 21-procentowego wzrostu osiągów silnika Ferrari podczas 2018 roku.

 

Następny artykuł
Aerodynamiczny błąd Ferrari

Poprzedni artykuł

Aerodynamiczny błąd Ferrari

Następny artykuł

Wolff był rozbawiony

Wolff był rozbawiony
Załaduj komentarze
Bądź pierwszy by otrzymać
wiadomości