Formuła 1
28 mar
Race za
26 dni
W
Emilia Romagna GP
16 kwi
Kolejne wydarzenie za
45 dni
09 maj
Kolejne wydarzenie za
65 dni
23 maj
Race za
82 dni
W
Azerbaijan GP
06 cze
Race za
96 dni
13 cze
Race za
103 dni
27 cze
Race za
117 dni
04 lip
Kolejne wydarzenie za
121 dni
18 lip
Race za
138 dni
W
Hungarian GP
01 sie
Race za
152 dni
29 sie
Race za
180 dni
05 wrz
Race za
187 dni
12 wrz
Race za
194 dni
26 wrz
Race za
208 dni
W
Singapore GP
03 paź
Kolejne wydarzenie za
212 dni
10 paź
Race za
222 dni
W
United States GP
24 paź
Race za
236 dni
31 paź
Race za
243 dni
W
Brazilian GP
07 lis
Race za
250 dni
W
Saudi Arabia GP
05 gru
Race za
278 dni
W
Abu Dhabi GP
12 gru
Race za
285 dni
Zobacz pełną wersję:

Pechowa noc Alfy Romeo

Alfa Romeo Racing Orlen nie zdobyła punktów w dramatycznym Grand Prix Bahrajnu. Kimi Raikkonen zajął piętnaste miejsce, a Antonio Giovinazzi szesnaste.

Pechowa noc Alfy Romeo

Giovinazzi zaliczył dobry start do wyścigu. Ruszał z szesnastego pola i przebił się na jedenaste miejsce, ale rywalizację szybko przerwano po bardzo poważnym wypadku Romaina Grosjeana.

Z kolei po restarcie Kimi Raikkonen awansował na trzynastą pozycję. Nie był jednak w stanie pojechać konkurencyjnym tempem, ze względu na uszkodzenia elementów aerodynamicznych w jego C39.

Giovinazzi był zadowolony ze swojego tempa, ale nie zadziałała strategia zespołu. W końcówce rywalizacji, po wyjeździe samochodu bezpieczeństwa, Włocha, który był wówczas na trzynastej pozycji, ściągnięto do boksu po świeży komplet miękkich opon. Spodziewano się, że to zapewni mu przewagę nad najbliższymi rywalami. Jednak wyścig zakończył się już za safety carem.

Podsumowanie GP Bahrajnu:

- Przede wszystkim, tak jak wszyscy, cieszę się, że z Romainem wszystko w porządku. W obecnych czasach rzadko widzimy takie wypadki, więc ważne, że wyszedł z tego cało - powiedział Kimi Raikkonen.

- Po restarcie skupiłem się już na ściganiu. Niestety mój wyścig szybo został popsuty, ze względu na uszkodzenia samochodu, do których doszło podczas obydwóch startów - przekazał. - W pierwszym dostałem uderzenie w podłogę, a potem doszło do uszkodzenia przedniego skrzydła i prawej części podłogi. Straciłem sporo z naszych osiągów. Samochód był szybki na pierwszych okrążeniach po pit stopach, ale potem jego tempo nagle spadało. Szkoda, bowiem bolid dobrze spisywał się w drodze na start, ale nie byliśmy w stanie wykorzystać jego potencjału.

- Odetchnąłem z ulgą, że Romain wyszedł cało z tego wypadku - powiedział Antonio Giovinazzi. - Mam nadzieję, że nie odniósł poważnych obrażeń i szybko do nas wróci. Natomiast jeśli chodzi o wyścig, miałem udany start i zyskałem wiele pozycji przed wywieszeniem czerwonej flagi. Byłem jedenasty, ale podczas restartu zostałem cofnięty na czternaste miejsce. Wznowienie rywalizacji już nie było tak dobre, bowiem straciłem rytm.

- Mieliśmy dość niezłe tempo - dodał. - Natomiast nasze decyzje strategiczne nie opłaciły się tak, jak na to liczyliśmy. Zdecydowaliśmy się pozostać na twardych oponach i zaliczyliśmy pit stop dopiero podczas wyjazdu samochodu bezpieczeństwa, ale to również nie przyniosło oczekiwanych efektów. Skupiamy się już na kolejnym tygodniu.

Szef zespołu, Frederic Vasseur, w odniesieniu do wypadku Grosejana, dodał: - Przede wszystkim chcę wyrazić ulgę, że Romain Grosjean wyszedł z tego bez większych obrażeń. Patrząc na powtórki, zaparło mi dech. Natomiast wnioski z tego incydentu są takie, że jesteśmy świadkami ogromnych postępów poczynionych przez FIA i F1, w uczynieniu naszego sportu bezpieczniejszym. Gdy chodzi o bezpieczeństwo, oczywiście nigdy nie można popadać w samozadowolenie, ale pocieszające jest to, że wyciągane wnioski, są wprowadzane w życie.

- Jeśli chodzi o wyścig, to była pechowa noc. Była okazja do uzyskania dobrego wyniku, ale przekreśliło to kilka niefortunnych okoliczności - przekazał. - Po wspaniałym starcie Antonio wywieszono czerwoną flagę. Natomiast wyścig Kimiego został popsuty przez uszkodzenia samochodu, do których doszło podczas obydwóch startów. To był weekend pełen wyzwań, ale wszystko co możemy teraz zrobić to skupić się na kolejnym grand prix.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Fittipaldi zastąpi Grosjeana

Poprzedni artykuł

Fittipaldi zastąpi Grosjeana

Następny artykuł

Perez ma opcję powrotu

Perez ma opcję powrotu
Załaduj komentarze