Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Perez wrócił na właściwe tory

Sergio Perez przyznał, że po serii rozczarowujących wyścigów w połowie kampanii, udało mu się pod koniec sezonu wrócić na właściwe tory.

Sergio Perez, Red Bull Racing RB18

Sergio Perez, Red Bull Racing RB18

Mark Sutton / Motorsport Images

Meksykanin w dobrym stylu rozpoczął swój drugi sezon w barwach Red Bulla. Już podczas rundy w Arabii Saudyjskiej wywalczył pole position. Następnie trzykrotnie stał na podium i wygrał w Monako.

Na pewnym etapie Perez był w tabeli blisko Verstappena, jednak lato nie było w jego wykonaniu najlepsze. Spadek formy - częściowo tłumaczony niesprzyjającym kierunkiem rozwoju samochodu obranym przez zespół - pozbawił go szans na tytuł. Lepsze wyniki pod koniec kampanii- w tym wygrana w Singapurze - nie pozwoliły na obronę przez Charlesem Leclerkiem i Perez musiał zadowolić się trzecią pozycją na koniec sezonu.

Podsumowując swoje występy podczas piątkowej Gali FIA, Perez powiedział:

- Zaczęło się niełatwo, od problemów z niezawodnością, które mieliśmy na początku sezonu - powiedział Perez, nawiązując do kilku pierwszych weekendów. - Jednak później byliśmy bardzo konkurencyjni i konsekwentni. Potem zaliczyliśmy kilka gorszych wyścigów i one sprawiły, że straciliśmy do Maxa. Nadal jednak udało nam się zdobyć dobre punkty, wywalczyć kilka podiów i wygrać.

- Uważam, że na końcowe osiem wyścigów naprowadziliśmy sezon na właściwe tory. Toczyliśmy zaciętą walkę z Charlesem i Ferrari.

Perez już w maju otrzymał nowy kontrakt, na mocy którego spędzi w Milton Keynes jeszcze minimum dwa sezony. Meksykanin przyznał, że podczas niedawno zakończonej kampanii bardzo zadomowił się w zespole, zwłaszcza że jego debiutancki rok w RBR zbiegł się w czasie z obostrzeniami covidowymi.

- Dołączenie do nowego zespołu zawsze jest dość intensywne. U mnie zbiegło się w czasie z COVID-19, co sprawiło, że trudno mi było wszystkich poznać. Było trudno, ale teraz wyczuwam wielką różnicę. Wiem, że jest sporo lepiej.

- Tego poranka zjadłem porządne śniadanie z inżynierami i czuję, że z każdym wspólnym sezonem jesteśmy coraz bardziej gotowi. Sprawy z całą pewnością idą we właściwym kierunku.

Czytaj również:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Nowy szef McLarena
Następny artykuł Hamilton próbuje inspirować

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska