Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Piastri: Nie było złych intencji

Oscar Piastri zaprzecza oskarżeniom, jakoby McLaren miał sabotować jego walkę o mistrzostwo świata kierowców 2025.

Oscar Piastri, McLaren

Oscar Piastri, McLaren

Autor zdjęcia: Guido De Bortoli / LAT Images via Getty Images

Tak mocne zarzuty wysunął w zeszłym roku w australijskim parlamencie Nationals Matta Canavan. Senator uważa, że McLaren mógł sabotować walkę o pierwszy tytuł 24-letniego kierowcy, podczas minionego sezonu.

Australijski kierowca walczył w zeszłym roku o mistrzostwo świata kierowców, rywalizując ze swoim zespołowym kolegą, Lando Norrisem oraz czterokrotnym mistrzem świata Maxem Verstappenem.

Po wygraniu pięciu z dziewięciu pierwszych wyścigów sezonu, Piastri wydawał się być głównym kandydatem do tytułu, ale po przerwie wakacyjnej nagły wzrost dyspozycji Verstappena i bardziej wyrównana forma Norrisa sprawiły, że Piastri zajął ostatecznie trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej.

Czytaj również:

„Papaya rules” McLarena, polegające na maksymalnym wyrównaniu szans obu kierowców, było poddawane wnikliwej analizie w trakcie sezonu. Zespół z Woking zdecydował się pozwolić obu kierowcom na walkę na torze, pod warunkiem, że nie doprowadzą między sobą do żadnej kolizji.

Choć kibice dzięki temu mogli liczyć na emocjonujące wyścigi, niektórzy obserwatorzy argumentowali, że zespół powinien był wybrać jednego kierowcę do walki o tytuł mistrza świata.

- Dla mnie najważniejsze było, jak bardzo wszyscy mnie wspierali – powiedział Piastri w rozmowie z 7NEWS.

Oscar Piastri, McLaren, Lando Norris, McLaren

Oscar Piastri, McLaren, Lando Norris, McLaren

Autor zdjęcia: McLaren

- Z pewnością w zeszłym roku nie było złych intencji w zespole i jako zespół wiemy, że są rzeczy, które mogliśmy zrobić lepiej. Ja też to wiem, ale w żadnym momencie nie było złych intencji ani sabotażu, jaki niektórzy sądzą.

- Niektóre rzeczy idą tak, jak chcesz, a niektóre nie. To część wyścigów i bardzo ciężko pracowaliśmy, próbując naprawić niektóre rzeczy, które nie działały dobrze w zeszłym roku. Jestem przekonany, że w 2026 roku uda mie się osiągnąć lepsze wyniki.

Sezon F1 2026 rozpocznie się domowym wyścigiem Piastriego, Grand Prix Australii, w dniach 6-8 marca.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Cadillac stawia na własne rozwiązania
Następny artykuł "Elektryczne" wsparcie Lindblada

Najciekawsze komentarze

Najnowsze wiadomości