Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Piastriemu potrzebny tylko czas

Mark Webber uważa, że tegoroczny debiutant Oscar Piastri potrzebuje jeszcze czasu w samochodzie, by mógł być porównywany z Lando Norrisem - zespołowym kolegą z McLaren.

Oscar Piastri, McLaren

McLaren zatrudnił Piastriego w miejsce niespełniającego oczekiwań Daniela Ricciardo. Debiutant po drugiej stronie garażu ma Norrisa - już doświadczonego w Formule 1.

W prawie każdym wyścigu - za wyjątkiem tych rozgrywanych na ulicach Dżuddy w Arabii Saudyjskiej oraz w Hiszpanii - lepszy był Norris, jednak formę obu kierowców młodego pokolenia trudno ocenić z racji nie najlepszych osiągów tegorocznego MCL-60.

Zadowolony z początku sezonu w wykonaniu swojego podopiecznego jest Webber - sportowy opiekun debiutanta.

Pytany przez Speedcafe, czego brakuje Piastriemu, Webber odparł: - Czasu.

- To nie bajka, by mógł wyjechać na tor i z miejsca dorównać Lando Norrisowi, który jest obecnie w trójce najlepszych kierowców na świecie - ocenił Webber. - Jednak w kwalifikacjach w Monako spisał się znakomicie. Zabrakło mu do niego jedynie 0,02 s. W Barcelonie też był blisko.

- Czas to najlepsza rzecz, jakiej teraz potrzebuje. Nie możemy go oczywiście kupić. Potrzebuje więcej kilometrów, więcej okrążeń i wizyt na większej liczbie torów. Zmierza jednak we właściwym kierunku.

- Wszyscy jesteśmy jak dotąd niezwykle dumni z tego, jak się zaadaptował.

Czytaj również:

Sam Piastri także jest zadowolony z początku swojej przygody w Formule 1, co nie oznacza, że nie ma do siebie zastrzeżeń. 22-latek chce szybciej łapać odpowiedni rytm i prezentować dobrą formę już na samym początku weekendu.

- Jeśli chodzi o kwalifikacje, tutaj już od jakiegoś czasu nie jest źle - uznał Piastri. - Jednak na początku treningów w Hiszpanii nie byłem zadowolony. W FP3 poczyniłem niezły progres i byłem zadowolony na początku czasówki.

- Wydaje się więc, że trend jest stały i poprawiam się wraz z trwaniem weekendu. To dobrze. Jednak wolałbym nabrać tempa trochę wcześniej i na tym się koncentruję. Gdy w samochodzie nie ma wiele paliwa, poprawia się przyczepność. Wtedy jest łatwiej i czuję się bardziej komfortowo. Muszę jednak jeździć lepiej już od samego początku weekendu.

Czytaj również:

Polecane video:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Poprawki nie dla każdego
Następny artykuł Problematyczne pensje w Formule 1

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska