Pirelli z obawą zerka na krawężniki

Szef Pirelli F1, Mario Isola przyznał, że włoski dostawca ogumienia ma obawy związane z agresywnymi tarkami Yas Marina Circuit w Abu Zabi.

Pirelli z obawą zerka na krawężniki

Pirelli z uwagą patrzy na krawężniki po tym, jak w Grand Prix Kataru czterech kierowców miało problemy z oponami. Producent ustalił po analizach, że przyczyną awarii było konsekwentne najeżdżanie na tarki podczas długich stintów. Dlatego też, piątkowe treningi nie pozwoliły na wykrycie późniejszych kłopotów.

Choć sam Isola przyznaje, że okoliczności w Abu Zabi są inne, agresywne krawężniki zamontowane w wybranych - zmodyfikowanych przed tegorocznym wyścigiem - sekcjach budzą poważne obawy. Sprawa zostanie poruszona w rozmowie z Michaelem Masim, dyrektorem wyścigowym Formuły 1 z ramienia FIA.

- Krawężniki są bardzo podobne do tych z Kataru, ale nie takie same - stwierdził Isola. - Szczególnie agresywne są na wyjściach z zakrętów numer 5 i 9. Z kolei od zakrętów pierwszego do czwartego są takie same, jak w roku ubiegłym. Potem mamy inne w 12, 13, 14 i 15. Szesnastka jest taka sama. Jest więc sporo różnic.

- Inne krawężniki są również na wierzchołkach zakrętów. Oczywiście w przypadku wierzchołków sytuacja jest nieco odmienna. Gdy samochód jest na „apexie” opony nie są obciążone. Poza tym można uniknąć częstego wjeżdżania na krawężnik na wierzchołku. Bardziej martwią mnie tarki na wyjściach. Zwłaszcza w piątce i dziewiątce. Widzieliśmy w treningach F1 i F2, że wjeżdżają na niego szczególnie w zakręcie numer 9. To również zakręt z najwyższymi prędkościami.

- Jestem przekonany, że podczas kwalifikacji będą używali krawężników, a może i podczas wyścigu. To element, który musimy wziąć pod uwagę. Oczywiście, sytuacja jest inna w porównaniu z Katarem, inne są prędkości i inny czas, przez który jadą po krawężniku. W każdym razie jest to coś, co generalnie musimy wziąć pod uwagę.

Isola przyznał, że Pirelli zbada opony wykorzystywane podczas piątkowych treningów, by sprawdzić czy są jakiekolwiek oznaki uszkodzenia.

- Problemem jest to, że nie mamy opon, które przejechały liczbę okrążeń porównywalną z długością stintu w wyścigu. Możemy zwiększyć częstotliwość kontroli, ale czasami, tak jak to było w Katarze, niemożliwe jest przewidzieć, co się stanie z konstrukcją opony.

- Szczerze mówiąc, nie jestem ekspertem od tego, co można zrobić z krawężnikami. Czy można je wymienić albo je wyjąć - nie wiem. Polegam w tej kwestii na FIA. Dlatego uważam, że warto porozmawiać i podkreślić to, co odkryliśmy. Czekam również na dodatkowe informacje o przejazdach z tego popołudnia. Jestem przekonany, że możemy znaleźć rozwiązanie.

- Na tę chwilę nie wiem, co można zrobić. Jasne jest, że musimy przeanalizować opony, aby spróbować zrozumieć czy jest jakiś potencjalny obszar do obaw. Przeanalizujemy dane od zespołów i porównany poziom „stresu” opon z tym w Katarze. Mamy dużo pracy do wykonania, a wszystkimi odkryciami dzielimy się z FIA.

- Jestem pewien, że możemy znaleźć rozwiązanie satysfakcjonujące obie strony - podsumował Mario Isola.

Czytaj również:
akcje
komentarze
Brak napięcia między zespołami
Poprzedni artykuł

Brak napięcia między zespołami

Następny artykuł

Gdzie Red Bull przegrywa z Mercedesem?

Gdzie Red Bull przegrywa z Mercedesem?
Załaduj komentarze