Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Formuła 1 GP Hiszpanii

Podbijanie zmorą Ferrari

Niespodziewane problemy Ferrari z podbijaniem w szybkich zakrętach sprawiły, że włoski zespół nie był w stanie walczyć o pole position do Grand Prix Hiszpanii.

Carlos Sainz, Ferrari SF-24, Lando Norris, McLaren MCL38

Carlos Sainz uważa, że podskakiwanie w szybkich zakrętach przekreśliło szanse Ferrari na Grand Prix Hiszpanii Formuły 1.

Hiszpan i jego kolega z zespołu Charles Leclerc mieli nadzieję na walkę o pole position w Barcelonie, ale skończyli ostatecznie zmagania w trzecim rzędzie, ponieważ Lando Norris z McLarena rzutem na taśmę pokonał Maxa Verstappena, a oba Mercedesy znalazły się przed włoskim zespołem.

Podczas gdy Ferrari miało nadzieję, że duży nowy pakiet ulepszeń zapewni im krok naprzód, Sainz uważa, że oczekiwania zostały ostatecznie zniweczone przez problemy w szybkich zakrętach.

- Przez cały weekend zmagaliśmy się z szybkimi zakrętami. Nasz bolid wciąż podskakuje co sprawia, że bardzo ciężko jest nam pokonywać szybkie zakręty. Prawdopodobnie to też niszczy oponę, która jest potrzebna w Barcelonie w szczególności na trzeci sektor.

- To już trzeci rok nowych przepisów, a ja walczę ze zjawiskiem podskakiwania w szybkich zakrętach, gdy samochód ma duże przeciążenia boczne. Przez cały weekend ciężko było się tego pozbyć.

- Przyjeżdżamy na ten tor i widzimy McLarena oraz Red Bulla z zerowym podbijaniem. Wykonują naprawdę dobrą robotę.

Sainz powiedział, że Ferrari wierzyło aż do Q2, że może mieć szansę na pole position, ale jego nadzieje zgasły, gdy rywale zdołali wykrzesać więcej tempa ze swoich bolidów.

- Zdajemy sobie sprawę, że Red Bull i McLaren, gdy podkręcą tempo, mają nad nami przewagę.

- Jestem rozczarowany, bo szczerze mówiąc po treningach myślałem, że mamy szansę na walkę o pole position w ten weekend. Bardzo szybko jednak w Q2 zdaliśmy sobie sprawę, że jesteśmy o krok za daleko.

Leclerc, który zajął piąte miejsce o ledwie 0.005 sekundy przed Sainzem, powiedział, że do tej pory nie czuje się komfortowo za kierownicą Ferrari.

- Miałem bardzo trudny okres aż do kwalifikacji. Powiedziałbym, że to trwało do trzeciego treningu. Piątkowe sesje były dla mnie niezwykle trudne. W FP1 mieliśmy stary pakiet, ponieważ musieliśmy porównać oba samochody, co było konieczne.

W piątkowe popołudnie miałem natomiast słabe czucie samochodu, a balans był naprawdę trudny do opanowania. Dzisiaj zmieniliśmy wiele rzeczy w samochodzie. Podczas porannej sesji od razu poczułem się znacznie swobodniej, jednak nie poszło to w parze z naszym tempem.

- W pewnym sensie jestem zadowolony z postępów, jakie poczyniłem od wczoraj do dzisiaj i myślę, że zaprocentuje to w wyścigu.

- Jestem za to rozczarowany tempem samochodu w kwalifikacjach, ponieważ jesteśmy dalej niż się spodziewaliśmy.

Przeczytaj również:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Norris wyczarował pole position
Następny artykuł Aż ośmiu może wygrać

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska