Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Formuła 1 GP Austrii

Pole position bez frajdy

Najszybszy w kwalifikacjach do Grand Prix Austrii, Max Verstappen przyznał, że starania o utrzymanie się w limitach toru odebrały mu frajdę z walki o pole position.

Max Verstappen, Red Bull Racing RB19

Verstappen - zwycięzca czterech ostatnich wyścigów - był faworytem piątkowych kwalifikacji do niedzielnego grand prix. Swoich fanów nie zawiódł, choć przechodzenie przez kolejne segmenty nie przyszło mu łatwo. Trochę nerwów kosztowały mistrza świata limity toru oraz seryjnie kasowane okrążenia za wyjazdy poza białą linię.

Raport:

- Było bardzo trudno ze względu na limity toru - mówił Verstappen w rozmowie tuż po zakończeniu czasówki. - Nie robimy przecież tego specjalnie. Po prostu przy tych prędkościach w zakrętach trudno o właściwą ocenę. Niełatwo dostrzec białą linię.

- Dzisiaj wyglądało to głupio. Z tą liczbą skasowanych czasów zdawało się, jakbyśmy byli amatorami. Nie wyglądało to dobrze, a my nie jesteśmy idiotami.

Verstappen dodał, że walka w czasówce przerodziła się w starania o przetrwanie i fakt ten odebrał całą frajdę z zaciętej rywalizacji. Wskazał również ciężkie i duże samochody za przyczynę problemów z właściwą oceną limitu toru.

- Chodziło o przetrwanie. Nawet na początku Q3 wszyscy po prostu chcieli zaliczyć to udane okrążenie. Odebrało to sporo frajdy. Uważam jednak, że nasze okrążenia były dobre. Jestem zadowolony z pole position, ale weekend jest jeszcze długi.

- Tutaj zawsze pod względem limitów toru nie jest łatwo. Samochody są duże i ciężkie. Ocena linii takiej szerokości przy wielkich prędkościach jest ekstremalnie trudna. Dobrze, że chociaż pozbyliśmy się tych głupich żółtych krawężników, które niszczyły samochody. Optymalnie byłoby mieć żwir, ale to z kolei przeszkadza motocyklom.

Kilkukrotnie kasowano czasy także zespołowemu partnerowi Verstappena - Sergio Perezowi. Meksykanin popełnił błąd m.in. w końcówce Q2 i po raz kolejny zabrakło go w finałowym segmencie kwalifikacji.

 

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Limity toru rządziły czasówką
Następny artykuł Verstappen przed obliczem ZSS

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska