Formuła 1
W
GP Australii
12 mar
-
15 mar
Kolejne wydarzenie za
45 dni
19 mar
-
22 mar
Kolejne wydarzenie za
52 dni
02 kwi
-
05 kwi
Kolejne wydarzenie za
66 dni
16 kwi
-
19 kwi
Kolejne wydarzenie za
80 dni
30 kwi
-
03 maj
Kolejne wydarzenie za
94 dni
W
GP Hiszpanii
07 maj
-
10 maj
Kolejne wydarzenie za
101 dni
21 maj
-
24 maj
Kolejne wydarzenie za
115 dni
W
GP Azerbejdżanu
04 cze
-
07 cze
Kolejne wydarzenie za
129 dni
11 cze
-
14 cze
Kolejne wydarzenie za
136 dni
25 cze
-
28 cze
Kolejne wydarzenie za
150 dni
02 lip
-
05 lip
Kolejne wydarzenie za
157 dni
W
GP Wielkiej Brytanii
16 lip
-
19 lip
Kolejne wydarzenie za
171 dni
30 lip
-
02 sie
Kolejne wydarzenie za
185 dni
27 sie
-
30 sie
Kolejne wydarzenie za
213 dni
03 wrz
-
06 wrz
Kolejne wydarzenie za
220 dni
W
GP Singapuru
17 wrz
-
20 wrz
Kolejne wydarzenie za
234 dni
24 wrz
-
27 wrz
Kolejne wydarzenie za
241 dni
08 paź
-
11 paź
Kolejne wydarzenie za
255 dni
W
GP Stanów Zjednoczonych
22 paź
-
25 paź
Kolejne wydarzenie za
269 dni
29 paź
-
01 lis
Kolejne wydarzenie za
276 dni
12 lis
-
15 lis
Kolejne wydarzenie za
290 dni
26 lis
-
29 lis
Kolejne wydarzenie za
304 dni
Zobacz pełną wersję:

Popsuty humor Allisona

akcje
komentarze
Popsuty humor Allisona
Autor:
, Dziennikarz
Przetłumaczone przez: Tomasz Kaliński
18 lis 2019, 12:34

James Allison, dyrektor techniczny Mercedesa w Formule 1, przyznał, że czerpał przyjemność z pełnienia obowiązków szefa zespołu, jednak pełen „bałaganu” wyścig w Brazylii popsuł mu humor.

Toto Wolff opuścił pierwsze grand prix od 2013 roku, tłumacząc swoją decyzję faktem przypieczętowania obu mistrzowskich tytułów w czasie poprzednich rund. Austriak jest również zaangażowany w otwarcie sezonu Formuły E. Pierwsza runda zostanie rozegrana już w najbliższy weekend w Arabii Saudyjskiej.

Podczas nieobecności Wolffa na Interlagos, Allison przejął wszystkie obowiązki swojego szefa, m.in. rozmowy z mediami czy reprezentowanie Mercedesa na tradycyjnym spotkaniu z Chase'em Careyem, dyrektorem generalnym Formuły 1.

Brytyjczyk nalegał jednak, że weekend w Brazylii nie różnił się zbytnio od pozostałych.

- Szczerze mówiąc, robiłem dokładnie to samo, co zwykle. Doszło tylko kilka rzeczy, jak na przykład sesja z mediami - powiedział Allison spytany przez Motorsport.com

- Jednak pod względem moich normalnych obowiązków, czyli współpracy z inżynierami i sugerowaniem pewnych rzeczy tu i tam, nie było różnic. Stawiłem się tu jako dyrektor zespołu, a nie jego szef.

- Toto był szefem wykonującym swoją pracę w innym miejscu. Ciężko powiedzieć czy mi się podobało. Zawsze miło jest być na torze. Szkoda tylko, że tym razem narobiliśmy trochę bałaganu w czasie wyścigu - podsumował James Allison.

Następny artykuł
Verstappen ratował się przed Kubicą

Poprzedni artykuł

Verstappen ratował się przed Kubicą

Następny artykuł

Tak krawiec kraje...

Tak krawiec kraje...
Załaduj komentarze