Powitania z F1 w sezonie 2026
W poprzednim artykule przypomnieliśmy największe pożegnania z Formułą 1 w 2025 roku, a dziś zebraliśmy czekające nas powitania w sezonie 2026.
Oscar Piastri, McLaren F1 Team, Lando Norris, McLaren F1 Team, wave to the crowd on the drivers' parade
Autor zdjęcia: Simon Galloway / Motorsport Images
Aktywna aerodynamika
Największą rewolucją, jaką przyniesie rok 2026, będzie odejście od efektu przypowierzchniowego i zastosowanie aktywnych elementów aerodynamicznych. Od teraz przednie i tylne skrzydło będzie pracowało w dwóch trybach: otwartym i zamkniętym.
Dzięki temu w zakrętach bolid będzie generował maksymalny docisk, a na prostych najmniejszy. Otwarcie tylnego skrzydła będzie wywoływane ręcznie tylko w wyznaczonych miejscach. Zamknięcie również pozostanie w rękach kierowcy, jednak dodatkowe systemy bezpieczeństwa wykonają je automatycznie po odjęciu gazu lub wciśnięciu pedału hamulca.
W przeciwieństwie do DRS-u, kierowcy nie będą musieli znajdować się w określonej odległości za rywalem, by móc otworzyć tylne skrzydło. Jazda w trybie otwartym poza wyznaczonymi strefami, których ma być więcej niż dotychczas, będzie surowo zabroniona.
Active aero F1 2026
Autor zdjęcia: FIA
Odzyskiwanie energii
Od momentu wprowadzenia hybrydowych jednostek napędowych, ładowanie akumulatorów stało się kluczowym czynnikiem na każdym okrążeniu. Proces Recharge będzie od 2026 roku jeszcze bardziej zaawansowany, choć prawie w pełni zautomatyzowany i zależny od mapowania silnika.
Energia będzie odzyskiwana automatycznie podczas hamowania, jazdy z częściowo otwartą przepustnicą oraz po osiągnięciu prędkości maksymalnej na prostych. Ręcznie Recharge będzie kontrolowany po odjęciu gazu, wówczas kierowca nie będzie mógł mieć otwartych elementów aerodynamicznych.
Rear light on the Haas VF-24
Autor zdjęcia: Lubomir Asenov / Motorsport Images
Tryb wyprzedzania
Kolejnym rewolucyjnym systemem będzie Overtake Mode, łączący elementy KERS i DRS. Jeśli w punkcie detekcji, którym najczęściej będzie ostatni zakręt, kierowca znajdzie się mniej niż sekundę za rywalem, na kolejnym okrążeniu będzie miał do dyspozycji dodatkowe 0,5 MJ energii elektrycznej.
Rozwiązanie to ma służyć wyłącznie do ataków, aby zacieśnić rywalizację i zwiększyć liczbę manewrów wyprzedzania. Najbardziej korzystne będzie wykorzystanie go na długich prostych odcinkach torów.
Carlos Sainz, Ferrari SF-24 overtakes Charles Leclerc, Ferrari SF-24
Autor zdjęcia: Andy Hone / Motorsport Images
Przycisk doładowania
Niezależnym systemem od trybu wyprzedzania będzie Boost Button, stanowiący powrót do rozwiązania z 2013 roku. Kierowca będzie mógł wykorzystać zgromadzoną energię elektryczną po aktywacji przycisku doładowania w dowolnym miejscu na torze. Bez punktów detekcji, wyznaczonych stref i ograniczenia do wyprzedzania lub obrony zawodnik będzie miał pełną dowolność.
W ostatnich latach wykorzystywanie energii elektrycznej rozłożone było na całe okrążenie, a zawodnicy dysponowali kilkoma trybami, które pozwalały im na zwiększenie nacisku na ładowanie lub wykorzystanie. Od teraz będą mieli do dyspozycji jeden przycisk odpowiedzialny za uwolnienie energii.
Caterham CT01 steering wheel, showing KERS and radio buttons
Autor zdjęcia: Charles Coates / Motorsport Images
Nowe jednostki napędowe
Formuła 1 pozostanie przy silnikach spalinowych o pojemności 1.6 litra w układzie V6, jednak całkowicie zmieni się ich filozofia. Od teraz moc jednostki napędowej będzie podzielona 50:50 pomiędzy silnik spalinowy a elektryczny.
Nowe jednostki będą napędzane w 100% zrównoważonym paliwem, mającym mniejszy wpływ na środowisko. Producenci będą musieli uczyć się na błędach, równocześnie uważając na limity budżetowe, które zostały ściśle narzucone.
Audi F1 Engine Plant
Autor zdjęcia: Audi Sport
Nowe sojusze
Początek nowego rozdziału w historii Formuły 1 to dla wielu ekip idealna okazja, aby zakończyć wieloletnie partnerstwa i rozpocząć nowe kooperacje. Partnerem działu jednostek napędowych Red Bulla zostanie Ford, zastępując Hondę, która będzie dostarczać silniki Astonowi Martinowi.
Mercedes straci jednego z klientów, lecz w jego miejsce zyska kolejnego - Alpine. Wsparcie otrzyma także Haas, który zacieśnił współpracę z Toyotą. Dział sportów motorowych japońskiego koncernu został potwierdzony jako sponsor tytularny.
Haas team members practice a pit stop. Toyota branding is visible on the rear wing
Autor zdjęcia: Simon Galloway / Motorsport Images
Nowe zespoły
Po raz pierwszy od 2016 roku stawka rozszerzy się o jedenasty zespół. Z inicjatywy FIA udało się otworzyć drzwi dla nowej ekipy, które przez wiele miesięcy blokował FOM. Ostatecznie jednak Cadillac dostał zielone światło na dołączenie do stawki.
W tym samym czasie Audi wykupiło udziały w Sauberze, a następnie w pełni przejęło zespół, który nie zmienił swojej tożsamości od razu ze względu na słabe wyniki i chęć bycia zespołem w pełni fabrycznym.
Audi F1 Team RS26 concept livery
Autor zdjęcia: Audi Sport
Stare i nowe twarze
Cadillac postawił na dwóch doświadczonych kierowców, którzy odeszli ze stawki wraz z końcem sezonu 2024. Amerykańską stajnię reprezentować będą Valtteri Bottas i Sergio Perez, dwaj wicemistrzowie świata Formuły 1.
Po awansie Isacka Hadjara do Red Bulla za Yukiego Tsunodę w Racing Bulls zwolniło się miejsce, które otrzyma Arvid Lindblad. 18-latek będzie jedynym debiutantem w przyszłorocznej stawce Formuły 1.
Valtteri Bottas, Sergio Perez, Cadillac
Autor zdjęcia: Cadillac Communications
Zmiany w kalendarzu
Organizatorzy uwzględnili w przyszłorocznym harmonogramie niewielkie zmiany w harmonogramie, w tym zakończenie startów na Imoli. Miejsce włoskiego toru ma przejąć Madring, jeśli tylko prace zostaną ukończone w terminie.
Do stolicy przeniesie się także Grand Prix Hiszpanii, a na torze pod Barceloną odbędzie się wyścig o Grand Prix Barcelony-Katalonii. Prace nad nowym torem ulicznym będą gorącym tematem w trakcie sezonu.
Madring construction - La Monumental Credit: IFEMA
Autor zdjęcia: IFEMA
Nowi szefowie
Na dzień dzisiejszy jednym nowym szefem zespołu zostanie Adrian Newey, który zastąpi na najwyższym stanowisku w Astonie Martinie Andy'ego Cowella. Rolą tą ma być jednak kuszony inżynier wyścigowy Maxa Verstappena, Gianpiero Lambiase.
Coraz więcej plotek mówi o potencjalnym powrocie Christiana Hornera w Alpine. Póki co są to jednak tylko doniesienia. Pewny swojej przyszłości jest inny były pracownik Red Bulla, Guillaume Rocquelin, który zastąpi Helmuta Marko.
Adrian Newey, Managing Technical Partner of Aston Martin
Autor zdjęcia: Zak Mauger / LAT Images via Getty Images
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze