Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Formuła 1 GP Hiszpanii

Powrót dobijania w Hiszpanii

Zespoły F1 muszą być gotowe do ponownej walki ze zjawiskiem podskakiwania podczas weekendu z GP Hiszpanii po tym, jak kierowcy zgłosili powrót tego problemu.

George Russell, Mercedes F1 W14

Zjawisko dobijania, które wielu uważało za zażegnane w latach 80., powróciło do F1 na początku 2022 roku po zmianie przepisów związanych z aerodynamiką.

Podskakiwanie bazuje na tym, że im szybciej samochód się porusza, tym bardziej przelatujące nad nim powietrze dociska go do toru. Ale kiedy bolid zaczyna dotykać powierzchni, przepływ powietrza pod podłogą zatrzymuje się błyskawicznie, zmniejszając siłę docisku.

Powietrze wielokrotnie przerywa swój przepływ pod samochodem, co powoduje gwałtowne podskakiwanie konstrukcji.

Czytaj również:

W odpowiedzi na problemy na początku ubiegłego sezonu, FIA zaczęła monitorować poziomy dobijania i na rok 2023 narzuciła podwyższenie krawędzi podłogi o 15 milimetrów, aby na dobre wyeliminować dobijanie.

Ale podczas pierwszego treningu F1 w Barcelonie, Lando Norris z McLarena, George Russell z Mercedesa oraz Max Verstappen i Sergio Perez z Red Bulla poinformowali, że ich samochody znów podskakują.

Wszyscy czterej kierowcy zauważyli, że miało to miejsce w fazie wejścia do ostatniego zakrętu, gdzie prędkości wyraźnie wzrosły w 2023 roku po rezygnacji z ostatniej szykany.

Czytaj również:

Szef zespołu McLarena, Andrea Stella, uznał, że powrót podskakiwania jest problemem specyficznym dla toru w Barcelonie. Włoch uznał, że Mercedes i Red Bull będą musieli poświęcić trochę osiągów, aby wyeliminować dobijanie.

- Gdybyśmy byli tu sami, powiedziałbym, że nie ma dobijania. Wiemy, że możesz to mieć w niektórych miejscach. Ale fakt, że słyszeliśmy to samo od Red Bulla, podkreśla, że ​​może to być czynnik specyficzny dla toru, z którym mogą mieć do czynienia wszystkie zespoły. Red Bull był nieco bardziej solidny, jeśli chodzi o radzenie sobie z podskakiwaniem - powiedział Stella.

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Niesprawiedliwa krytyka w F1
Następny artykuł Doskonały piątek Verstappena

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska