Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska
Formuła 1 GP Azerbejdżanu

Priorytet Red Bull Racing

Po czterech odsłonach sezonu F1 2023 w klasyfikacji mistrzostw przewodzą reprezentanci Red Bull Racing - Max Verstappen i Sergio Perez z różnicą tylko sześciu punktów między nimi. Szef zespołu nie chce jeszcze myśleć o wewnętrznej walce o tytuł.

Sergio Perez, Red Bull Racing, 1st position, celebrates on arrival in Parc Ferme

Choć Ferrari miało zaszczyt zdobycia pole position z Charlesem Leclerkiem na Baku City Circuit, to Red Bull Racing ponownie okazał się najlepszy w wyścigu.

Max Verstappen objął prowadzenie na piątym okrążeniu niedzielnej rywalizacji, ale nie cieszył się nim zbyt długo. Po zaliczeniu pit stopu na dziesiątym kółku, niefortunnie dla niego zarządzono neutralizację, gdy Nyck de Vries uszkodził zawieszenie w swoim AT04 po uderzeniu w ścianę w piątym zakręcie.

Ta okoliczność okazała się korzystna dla drugiego z kierowców RBR - Sergio Pereza, który w tym momencie złożył wizytę u swoich mechaników również otrzymując zestaw twardych opon i po powrocie na tor utrzymał pierwszą lokatę

Po wznowieniu rywalizacji Verstappen choć ponownie poradził sobie z Monakijczykiem, nie zdołał już nawiązać walki z Perezem.

- To był trudny wyścig między nimi - mówił po niedzieli szef Red Bull Racing, Christian Horner. - Obaj mieli dobre tempo i mogli ze sobą konkurować. Niestety samochód bezpieczeństwa pojawił się w złym momencie dla Maxa. Myśleliśmy, że de Vries w nic nie uderzył i wróci do jazdy.

- Z perspektywy czasu mogliśmy ściągnąć Verstappena na postój jedno okrążenie później, ale łatwo mówić po fakcie - kontynuował. - Natomiast Checo sprostał wyzwaniu, miał dobrą prędkość i kontrolował rywalizację podążając na czele stawki. Zaliczył fenomenalny występ.

Czytaj również:

Leclerc, który przekroczył linię mety na trzecim miejscu, 21 sekund za Perezem, powiedział po wyścigu, że Red Bulle są poza zasięgiem rywali i zdecydowanie kontrolowały przebieg kolejnych zawodów.

Horner sugeruje jednak, że ich dominacja nie była absolutna, wskazując jak mocno obaj jego kierowcy musieli cisnąć co skutkowało kilkoma „pocałowaniami” ścian ulicznego toru.

- Policzyłem i Max cztery razy uderzył w ścianę - śmiał się Horner. - Sergio co najmniej dwa razy. Obaj musieli mocno cisnąć aż do samej mety.

Perez postrzega swój drugi wygrany wyścig w sezonie jako dobrą motywację do kontynuowania rywalizacji o tytuł z Verstappenem.

- Wspaniale jest widzieć go na tym poziomie. Obaj mają na swoim koncie dwa zwycięstwa, Do tego Checo triumfował jeszcze w sprincie - wspomniał Horner. - Przed nami bardzo długi sezon. Mamy jeszcze dziewiętnaście wyścigów do rozegrania i pięć sprintów. Za wcześnie więc, aby spoglądać na kwestie mistrzowskie. Bardziej skupiamy się na zdobywaniu punktów i powiększaniu przewagi nad pozostałymi zespołami.

W tym roku Verstappen wygrał GP Bahrajnu i GP Australii. Perez triumfował w Arabii Saudyjskiej i Baku, zapisując na swoje konto również sprint w Azerbejdżanie.

Broniący tytułu Holender widnieje na czele tabeli klasyfikacji sezonu, z 93 oczkami na koncie. Checo ustępuje mu o wspomniane sześć.

Czytaj również:

 

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł „Perfekcyjne” Ferrari miało szczęście
Następny artykuł Hamilton wciąż nienasycony

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska