Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Formuła 1 GP Holandii

Problematyka Zandvoort

Podczas remontu i przebudowy Zandvoort natknięto się na wiele problemów, a znana Formule 1 trasa z przed prawie czterdziestu lat, musiała zostać zmieniona.

Renovations at the Dutch racetrack in Zandvoort 2020

„Wszystko zaczęło się od problemu”. Tak kierownik toru, Niek Oude Luttikhuis opisał pierwsze rozmowy z Formułą 1 na temat powrotu Grand Prix Holandii do cyklu mistrzostw świata. Mowa oczywiście o stromych, pochylonych zakrętach i krótkiej prostej startowej.

Aby w pełni poznać historię należy cofnąć się do 2018 roku, kiedy Verstappen był początkującym kierowcą, ale miał już rzeszę swoich fanów. Holenderscy kibice w coraz większej ilości wspierali obiecującego juniora, a z czasem pojawił się pomysł, aby F1 wróciło na historyczny tor Zandvoort.

 

To, co może przynieść „efekt Verstappena”, było powszechnie znane. Holendrzy świętowali zwycięstwa swojego podopiecznego nie tylko po wyścigach, ale także podczas Jumbo Race Days na Zandvoort, gdzie tysiące osób podziwiało pokazy Maxa. Dlatego jedynym następnym logicznym krokiem była organizacja domowego Grand Prix.

- F1 widziała potencjał, ale nie chciała podpisać umowy, ponieważ nie mieliśmy długiej prostej, a co za tym idzie, żadnej strefy DRS, która sprzyjałaby wyprzedzaniu - jak na wszystkich nowoczesnych torach - przyznał Luttikhuis.

 

- Co więc można zrobić, aby sprostać wymaganiom F1? Najłatwiej byłoby przedłużyć prostą startową, ale w Zandvoort nie jest to możliwe. Z jednej strony znajdują się wydmy pod ochroną, a z drugiej miasto. Nie mogliśmy jej wydłużyć - oznajmił.

W sumie było aż 15 koncepcji jak rozwiązać problem. Najsensowniejsze rozwiązanie zakładało zmianę nitki trzeciego sektora i zakończenie okrążenia bardzo wolnym ostrym zakrętem. Obliczenia i symulacje wykazały, że stwarza to kolejne problemy i komplikuje sytuację.

 

- W pewnym momencie pomyślałem: „Dlaczego nie zrobimy takiego łuku jak na Indianapolis i nie rozpoczniemy prostej stromym zakrętem” - powiedział Luttikhuis. Wtedy część siły byłaby skierowana w dół. Byłem już wcześniej na Monzy, także na owalu. Ale czy to miałem na myśli? Nie wiem. Może zainspirował mnie również tor wyścigowy samochodów elektrycznych, który miałem jako mały chłopiec. 

W ten sposób narodziła się nieszablonowa koncepcja toru, znana do dzisiaj. Podczas pierwszej rundy po letniej przerwie Max Verstappen ponownie będzie miał okazję wygrać przed własną publicznością. Holender pozostaje nie pokonany na domowym obiekcie, a w tym sezonie wygrał dziesięć z dwunastu wyścigów.

Czytaj również:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Skarga na oklejenie McLarena
Następny artykuł Massa idzie o krok dalej

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska