Plan motywacyjny w Haasie

Dmitrij Mazepin, właściciel firmy Uralkali, czyli sponsora tytularnego zespołu Haasa, zapowiedział plan motywacyjny, który ma sprawić, że ekipa opuści w przyszłym roku ostatnie miejsce w tabeli.

Plan motywacyjny w Haasie

Powoli zmierzający do końca, liczący 22 rundy obecny sezon oraz wizja rekordowo obszernego kalendarza na kolejny rok, sprawiły, że Haas ma problemy z utrzymaniem najlepszych członków swojego personelu.

Jednak Mazepin senior, ojciec Nikity - zasiadającego w jednym z dwóch samochodów Haasa - zapewnia, że chce zrobić wszystko, by pomóc i przedstawił właśnie plan motywacyjny. Choć nie powiedział tego wprost, można się domyślać, że chodzi o pieniądze. Ogólny budżet wnoszony przez Uralkali pozostanie jednak niezmieniony.

- Zachowujemy obecny kontrakt, ale na przyszły rok proponujemy dobrowolnie dodatkową umowę, aby zachęcić pracowników do pozostania i większego zaangażowania - powiedział Dmitrij Mazepin w rozmowie z rosyjskim kanałem Match TV. - Rozumiemy, że serwisowanie samochodów podczas 23 rund i loty do 23 krajów nie są łatwe.

- Czynnik ludzki jest bardzo istotny i dlatego wraz z zespołem chcemy zwiększyć motywację pracowników. Jako sponsorzy też chcemy być częścią ekipy.

Mimo słabych występów w sezonie 2021, Mazepin nie czuje się zniechęcony i nadal z optymizmem patrzy na przyszłość swojego biznesu w Formule 1.

- Jesteśmy zadowoleni. Po pierwsze, jesteśmy wdzięczni zespołowi, że wspólnie znaleźliśmy interes, by zawrzeć tę umowę. Zespół pracuje ciężko, a my dostrzegamy spore szanse na osiągnięcie lepszego wyniku w kolejnym roku.

Chociaż już teraz rodzina Mazepinów ma wiele do powiedzenia w Haasie, Dmitrij nie ukrywa, że w długoterminowej perspektywie chciałby być właścicielem zespołu Formuły 1.

- Mamy wielkie ambicje w motorsporcie, a za sobą nieudaną próbę kupna ekipy F1 - powiedział, wracając do 2018 roku, kiedy nie udało się nabyć Force India. - Nadal jest to jednak niewykluczone. Nie ma to związku z Nikitą, ale determinowane jest naszymi długoterminowymi planami. Chcemy zwiększyć naszą obecność w F1.

- Posiadamy zespół Hitech rywalizujący w Formule 4, Formule 3 i Formule 2, a wisienką na torcie byłaby ekipa w F1.

Czytaj również:
akcje
komentarze

Słowa chwilami zbyt ostre

Formuła 1 na dłużej w Barcelonie