Protest Mercedesa

Zespół Mercedesa złożył protest do FIA. Zarzuty dotyczą procedur związanych z restartem Grand Prix Abu Zabi.

Protest Mercedesa

Lewis Hamilton stracił niemal pewny tytuł - ósmy w karierze - podczas ostatniego okrążenia wyścigu na Yas Marina Circuit. Cała stawka „zbiła się” po tym, jak Williamsa rozbił Nicholas Latifi i na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa.

Kontrowersje budzą procedury związane z restartem. Początkowo zdublowani kierowcy nie mogli odzyskać okrążenia. Jednak potem tę decyzję zmieniono. W rezultacie Verstappen - wyposażony w świeże opony - znalazł się tuż za plecami Hamiltona i po wznowieniu rywalizacji wyprzedził go przed nawrotem prowadzącym na tylną prostą w trakcie ostatniego, 58. okrążenia.

Mercedes złożył protest, zaskarżając zarówno procedurę restartu oraz to, że - ich zdaniem - Verstappen podczas neutralizacji znalazł się przed Hamiltonem.

Opublikowany dokument wspomina o dwóch paragrafach przepisów sportowych. Art. 48.8 mówi: „żaden kierowca nie może wyprzedzić innego samochodu na torze, łącznie z samochodem bezpieczeństwa, zanim po raz pierwszy nie minie linii po tym, jak samochód bezpieczeństwa zjedzie do alei serwisowej”.

Z kolei art. 48.12 dotyczy zdublowanych samochodów i mówi o tym, że wszystkie takie samochody będą musiały odzyskać okrążenie, wyprzedzając liderów oraz samochód bezpieczeństwa. W Abu Zabi takie polecenie otrzymało jedynie pięciu kierowców: Lando Norris, Fernando Alonso, Esteban Ocon, Charles Leclerc i Sebastian Vettel.

Informacja o proteście pojawiła się, gdy czołowa trójka wyścigu była już na konferencji prasowej. Pytany o sprawę, Max Verstappen odparł:

- Nie mam zbyt wiele do powiedzenia. Ale to w zasadzie w pewien sposób podsumowuje ten sezon... 

- Widziałem, że miał problemy z dogrzaniem twardych opon. Ja miałem przyczepność i mogłem trzymać się blisko. Jasne było, że podczas tego okrążenia będę miał więcej przyczepności na miękkiej mieszance. Jednak po zakręcie numer 5 wciąż są dwie proste, gdzie jest szansa odpowiedzieć.

Czytaj również:
akcje
komentarze
Hamilton: Gratulacje dla Maxa i jego zespołu
Poprzedni artykuł

Hamilton: Gratulacje dla Maxa i jego zespołu

Następny artykuł

Jos Verstappen nie mógł na to patrzeć

Jos Verstappen nie mógł na to patrzeć
Załaduj komentarze