Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Prowizoryczna naprawa w Astonie Martinie

Aston Martin musi na stałe rozwiązać problem z systemem DRS, ale w trakcie weekendu w Azerbejdżanie do prowizorycznej naprawy użyto specjalnego smarowidła.

Lance Stroll, Aston Martin AMR23

Autor zdjęcia: Mark Sutton / Motorsport Images

Problemy z systemem DRS dokuczały ekipie z Silverstone już od pierwszego - i jedynego - treningu. Skrzydło nie otwierało się poprawnie, skutkując - jak mówili kierowcy - stratami czasu w kwalifikacjach, sesji Shootout i późniejszym sprincie, zarówno u Fernando Alonso, jak i Lance’a Strolla.

Źródłem problemu wydawało się być nowe skrzydło o niskim oporze, przygotowane specjalnie na weekend w Azerbejdżanie. Aby choć trochę zmniejszyć dokuczliwość usterki, zespół dokładnie wyczyścił flopy skrzydła i nasmarował je.

Poproszony przez Motorsport.com o przybliżenie sposobu prowizorycznej naprawy, Mike Krack, szef zespołu, stwierdził: - Nie mogę wam dokładnie powiedzieć, ale prawie użyliśmy WD40.

- Samochód był w parku zamkniętym, więc niewiele można zrobić. Próbowaliśmy wszystko wyczyścić i sprawdzić prześwity. Sprawdziliśmy wszystko wraz z FIA i FIA była pomocna. Widzieliście, że zmieniliśmy jeden z flopów w skrzydle Fernando.

- To była część kontroli. Jeśli stale „stymulujesz” skrzydło, a ono się nie otwiera, wywiera się na nie spory nacisk. Zmieniliśmy więc jeden element ze względów bezpieczeństwa.

Co zaskakujące, Krack przyznał, że największe straty Aston Martin ponosił w krętym drugim sektorze toru w Baku. Problemy z DRS nazwał głównie dodatkiem rozpraszającym uwagę.

- Chodziło bardziej o coś denerwującego i rozpraszającego niż poważną stratę. DRS działał na tylnej prostej, więc wpływ nie był wielki zarówno w sprincie, jak i wyścigu. A kiedy po kwalifikacjach dokonaliśmy analizy, okazało się, że traciliśmy najwięcej w drugim sektorze, gdzie nie ma strefy DRS.

- To jednak rozprasza uwagę. Zespół koncentrował się na naprawie. Generalnie wydaje mi się, że rozwiązaliśmy problem. Oczywiście chcielibyśmy się z tym uporać wcześniej lub w ogóle nie musieć się tym przejmować, ale koniec końców nie jest to wielki dramat.

Krack zapewnił także, że problem jeszcze raz zostanie dokładnie przeanalizowany, a zespół zamierza w pełni uporać się z nim jeszcze przed zbliżającym się Grand Prix Miami.

Czytaj również:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Sposób na nudę w F1
Następny artykuł Sceny jak z czasów rajdowej grupy B

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska