Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Przedwczesny osąd Vasseura

Christian Horner uważa, że Frederic Vasseur, szef zespołu Ferrari, pospieszył się z werdyktem na temat dotkliwości kary otrzymanej przez Red Bull Racing i zasądzonej przez FIA.

Max Verstappen, Red Bull Racing RB19, Carlos Sainz, Ferrari SF-23, Fernando Alonso, Aston Martin AMR23

Autor zdjęcia: Mark Sutton / Motorsport Images

Red Bull przekroczył w sezonie 2021 ustalony przepisami limit budżetowy i dostał od FIA grzywnę oraz karę ujęcia 10 procent czasu przeznaczonego na prace w tunelu aerodynamicznym.

Jak dotąd sankcje miały niewielki wpływ na formę mistrzów świata, którzy wygrali wszystkie trzy dotychczas rozegrane wyścigi trwającej kampanii. W dwóch z nich triumfował Max Verstappen, a w Arabii Saudyjskiej to Sergio Perez jako pierwszy przeciął linię mety.

Cześć zespołów rywali już w ubiegłym roku sugerowała, że kara jest zbyt niska. W podobnym tonie wypowiedział się niedawno także Frederic Vasseur, od stycznia dowodzący Scuderią. Francuz, choć pochwalił Red Bulla za świetnie wykonaną pracę przy tworzeniu tegorocznego samochodu, dodał, że kara jest zbyt łagodna.

- Nie chcę mówić, że nie wykonali dobrej pracy. Naprawdę, szczerze mówiąc, budując samochód spisali się świetnie. Nie próbuję szukać wymówki. Nie o to chodzi. Ale jeśli pytacie mnie czy kara była zbyt łagodna, odpowiadam: tak.

Czytaj również:

Pytany o powyższe komentarze, Christian Horner, odparł:

- Każdy może mieć swoje zdanie i swobodnie wyrażać opinię - powiedział Horner w Sky Sports. - Nasz zespół wykonał świetną pracę w trakcie zimy i to mając do dyspozycji ograniczony czas w tunelu. To ograniczenie będzie oczywiście miało wpływ na późniejszą część sezonu oraz kolejny rok.

- Biorąc pod uwagę próbkę raptem trzech wyścigów, myślę, że jest zbyt wcześnie na takie osądy. Przed nami jeszcze strasznie dużo wyścigów.

W F1 trwa obecnie łącznie czterotygodniowa przerwa spowodowana odwołaniem Grand Prix Chin. Rywalizacja zostanie wznowiona pod koniec miesiąca w Azerbejdżanie. Część zespołów już do Baku przywiezie spore pakiety poprawek. Mercedes i Ferrari z poważniejszymi aktualizacjami poczekają do majowej wizyty w Imoli.

Horner podkreśla, zresztą robił to już wielokrotnie, że nie można wyciągać daleko idących wniosków po zaledwie 3 z 23 tegorocznych wyścigów.

- Wiele rzeczy może się zmienić. Słyszymy o sporych poprawkach, które Mercedes i Ferrari pokażą, gdy wrócimy do Europy. Nie bierzemy więc niczego za pewnik. Koncentrujemy się na sobie i na wykonaniu jak najlepszej pracy z ograniczeniami, które mamy.

- Robimy, co możemy i wiemy, że to dotkliwa kara. Bierzemy ją jednak „na klatę” i pracujemy jak najlepiej.

Red Bull Racing prowadzi w tabeli konstruktorów, a Verstappen przewodzi klasyfikacji kierowców.

Czytaj również:

Polecane video:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Newey nigdzie się nie wybiera
Następny artykuł Historia to nie wszystko

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska