Przesadzona wycena Formuły 1

Prezydent FIA Mohammed Ben Sulayem z rezerwą, ale i obawami podchodzi do zawrotnych kwot, które miały być oferowane za Formułę 1 przez potencjalnych nabywców.

Przesadzona wycena Formuły 1

Bloomberg, świetnie zorientowany w sprawach finansów i biznesu, poinformował w zeszłym tygodniu, że fundusz majątkowy z Arabii Saudyjskiej złożył Liberty Media propozycję odkupienia Formuły 1 za 20 miliardów dolarów amerykańskich.

Do zaawansowanych negocjacji nie doszło, ale wycena Formuły 1 stała się przedmiotem dyskusji. Sześć lat temu firma Liberty Media pozyskała F1 za 4,4 miliarda dolarów.

Potencjalna sprzedaż F1 za astronomiczną kwotę wzbudziła zainteresowanie FIA. Federacja, która oddała prawa komercyjne aż do 2110 roku, uważa, że sprzedaż za tak wysoką kwotę może wywołać niepożądane konsekwencje. Prezydent FIA Mohammed Ben Sulayem zasugerował, że potencjalny nabywca może zechcieć szybko odzyskać poniesione nakłady, podwyższając wpisowe dla organizatorów. Ci z kolei mogą być zmuszeni znacząco podnieść ceny biletów i finalnie ucierpi kibic.

W poniedziałek Ben Sulayem zamieścił wpis na Twitterze:

- Jako opiekun sportów motorowych, FIA, organizacja non-profit, ostrożnie przyjmuje zawyżoną kwotę 20 miliardów dolarów, proponowaną za F1.

- Każdemu potencjalnemu nabywcy zaleca się kierowanie zdrowym rozsądkiem, rozważenie co najlepsze dla sportu oraz przedstawienie jasnego i zrównoważonego planu, a nie tylko wielkiej sumy pieniędzy.

- Naszym obowiązkiem jest zastanowić się nad potencjalnymi przyszłymi skutkami dla promotorów w kwestii opłaty wpisowej i innych kosztów komercyjnych oraz negatywnymi konsekwencjami dla kibiców.

Podczas Rajdu Monte Carlo Ben Sulayem w rozmowie z Motorsport.com ostrożnie wypowiadał się na temat realnej wartości Formuły 1.

- Czy jest warta takiej ceny? Szczerze mówiąc, myślę, że ta kwota jest zawyżona. Kierując się zdrowym rozsądkiem, czy naprawdę jest tyle warta?

- Jeśli tak, to co byśmy zrobili [jako nabywca]? Chcielibyśmy odzyskać te pieniądze. Ile byśmy zażądali od lokalnego promotora? Zastanawiam się po prostu nad racjonalnym uzasadnieniem tej kwoty. Logiką. Trzeba mieć plan.

Prezydent FIA uważa, że F1 powinna zostać sprzedana jedynie podmiotowi, który przedstawi dokładny plan na rozwój dyscypliny, a nie po prostu zaoferuje najwyższą kwotę.

- Uważam, że ktokolwiek by to nie był, musi mieć plan, a nie tylko pieniądze. Na tę chwilę to tylko plotki. Myślę jednak, że FIA powinna brać udział w rozmowach. Federacja jest właścicielem mistrzostw. Oddaliśmy je w „dzierżawę”, to prawda. Jednak chcę mieć jasność, żeby F1 mogła się rozwijać.

Ben Sulayem podkreśla, że zdaje sobie sprawę z dysproporcji kwoty 20 miliardów dolarów i wspomnianej „dzierżawy” praw handlowych na ponad 100 lat za 300 milionów dolarów. Umowę dopięto za czasów prezydentury Maxa Mosleya.

- Mój Boże, jeśli miałbym to sprzedać teraz za 20 miliardów, sądzę, że FIA nie ma najlepszego „dealu”. Mówiąc szczerze, nie dam się przekonać, że zarówno 300 milionów za 100 lat i 20 miliardów to właściwe wyceny. Te liczby po prostu nie mają sensu, kiedy się nad nimi zastanowić.

Czytaj również:
akcje
komentarze

Wysokie noty dla Russella

Alonso wciąż ma szanse