Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Sergio Perez, Red Bull Racing, Helmut Marko, Consultant, Red Bull Racing, on the grid

Sergio Perez, Red Bull Racing, Helmut Marko, Consultant, Red Bull Racing, on the grid

Autor zdjęcia: Carl Bingham / Motorsport Images

Problemy wewnętrzne w Red Bullu i presja związana z byciem zespołowym partnerem Maxa Verstappena, o których pisaliśmy wczoraj, to tylko jeden z kilku tematów które poruszył Sergio Perez w podcaście Cracks.

Czytaj więcej:

Checo opowiedział także o drugiej stronie medalu, o tym, jak próbował rozwiązać problemy i ile kosztowały jego sesje z psychologiem - kwota za każdą godzinę wynosiła astronomiczne 6 000 funtów, czyli prawie 30 000 zł.

- Gdy tylko trafiłem do Red Bulla, po pierwszych wyścigach, w których nie dowiozłem wyników, mówili mi: „Potrzebujesz psychologa, musisz iść do psychologa” - wspominał Perez. - Do tego masz cały zespół przeciwko sobie. Publicznie było to bardzo trudne.

- Pewnego dnia przyjeżdżam do fabryki Red Bulla, a oni mówią: „Hej, jest rachunek dla ciebie” – 6 000 funtów od psychologa. Odpowiedziałem: „A możecie wysłać go do Helmuta [Marko, doradcy ds. sportów motorowych Red Bulla]? On zapłaci”. To było 6 000 funtów za jedną rozmowę.

- Potem Helmut mówi do mnie i pyta: „Hej, jak poszło?”. A ja na to: „Idealnie, po tej sesji jesteśmy wyleczeni”. I tak to ciągnęliśmy przez trzy lata, prawda? Już wyleczeni przez psychologa, wyniki zaczęły przychodzić. No cóż, ta rozmowa zadziałała.

- W ostatnich latach było tego tak dużo, że pomyślałem: „Może faktycznie potrzebuję pomocy, prawda? Wyników nie ma”.

- Szukałem jej wszędzie, ale w głębi duszy doskonale wiedziałem, że kiedy masz samochód, w którym cały czas myślisz o tym, co się wydarzy, co on zrobi, w którym zakręcie się rozbijesz, nie da się jechać szybko. A do tego masz cały zespół przeciwko sobie. Publicznie było to bardzo trudne. Myślę, że tylko ktoś naprawdę silny psychicznie jest w stanie coś takiego wytrzymać.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Perez: W Red Bullu wszystko było problemem
Następny artykuł Zmiany w "Papaya rules"?

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry