Räikkönen: Tempo rozwoju wolniejsze niż w Ferrari

Kimi Räikkönen przyznał, że w swoim obecnym zespole - Alfa Romeo - musiał się pogodzić się z wolniejszym tempem rozwoju niż to, do którego był przyzwyczajony podczas pobytu w Ferrari.

Räikkönen: Tempo rozwoju wolniejsze niż w Ferrari

Po udanym początku sezonu kiedy to Räikkönen zdobywał punkty w każdym z czterech pierwszych wyścigów, Alfa Romeo „złapała zadyszkę”. Fiński kierowca stwierdził, że nawet drobne przerwy w dostawie nowych części, mogą być kosztowne w walce tak zwanego „środka stawki”.

- Na pewno istnieją pewne ograniczenia - powiedział Räikkönen Motorsport.com. - Wszystko wiąże się z tym, jak szybko wyprodukujesz części. W pierwszej kolejności trzeba je najpierw stworzyć, potem wyprodukować, by finalnie użyć w bolidzie. Większe zespoły z pewnością szybciej to robią, mają większe zasoby.

- Nie powiedziałbym, że to ogromna różnica. Ale w F1 wyścigi są niemal po sobie, jest tylko tydzień lub dwa przerwy. I wtedy szybkość działania ma znaczenie. Nie mówimy o miesiącach, a o dniach i tygodniach.

- Kiedy dodasz wszystko do siebie, to na przestrzeni roku jesteś wolniejszy. Tyle, że to już wiemy i tak po prostu bywa w mniejszych zespołach.

Odnośnie ostatnich poprawek w bolidzie Alfy, Fin odpowiedział: - Oczywiście przywieźliśmy tu kilka nowych części, ale nie wiem co robią inni. Z pewnością każdy coś przygotował.

- Pytanie brzmi jak duże są zmiany. Ktoś mógł nagle poprawić się w jakimś obszarze i wtedy sytuacja się zmienia. Ale nie wiem co robią inni, nie jestem tym zainteresowany. Chcemy ulepszać nasze własne rzeczy.

Mistrz świata z 2007 roku podkreślił, że zespół musi dodać więcej docisku do swojego pakietu.

- Z pewnością potrzebujemy więcej docisku, by ogólnie poprawić przyczepność. Natomiast poza tym nie ma jednego, wybranego obszaru, który by nas spowalniał. Potrzebujemy po prostu więcej przyczepności i to z pewnością pomoże.

- To jest kluczem. Pomaga w lepszej pracy oponom, sprawia, że dłużej wytrzymują [trudy wyścigu], wpływa na to i tamto. To obszar, który ma wpływ na wiele rzeczy.

Sugestię, że samochód był lepszy w pierwszej części sezonu, Räikkönen skomentował następująco:

- Nie czuję wielkiej różnicy. Myślę, że po prostu byliśmy bardziej konkurencyjni względem innych. Oni mieli problemy wtedy, my mamy je teraz. Nie powiedziałbym, że od czołowej dziesiątki dzieli nas przepaść.

- Każdy mała zmiana może pomóc i po prostu musimy nadal pracować i poprawiać rzeczy. Mamy pomysły co zrobić, trwa to jednak pewien czas, ale tak to już jest - zakończył Kimi Räikkönen

akcje
komentarze
Paul Ricard wymagający dla opon

Poprzedni artykuł

Paul Ricard wymagający dla opon

Następny artykuł

Bottas blisko rekordu, problemy Russella

Bottas blisko rekordu, problemy Russella
Załaduj komentarze