Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

RB18 nadal wymaga odchudzenia

W Red Bullu przyznają, że ich tegoroczny samochód stracił już na wadze, ale podkreślają, iż przyda mu się dalsze odchudzanie.

Max Verstappen, Red Bull Racing RB18, Sergio Perez, Red Bull Racing RB18

Jednym z elementów rewolucji technicznej był znaczny wzrost masy minimalnej samochodów z 752 do 795 kilogramów. Związane jest to z większymi, osiemnastocalowymi kołami oraz zmodyfikowanymi strukturami zapewniającymi bezpieczeństwo.

Jednak okazało się, że zespoły mają problemy z zejściem do pożądanego limitu. Osiągnięto więc kompromis i zgodzono się podnieść masę minimalną o kolejne 3 kilogramy, choć to nadal nie rozwiązało wszystkich kłopotów.

Red Bull nie ukrywał, że ich RB18 miał znaczną nadwagę. Mówiło się nawet o 10 kilogramach. Zespół pracował nad odchudzeniem swojego samochodu i solidne efekty kuracji widoczne były podczas weekendu w Imoli. Ekipa z Milton Keynes zaliczyła dublet w niedzielnym wyścigu.

Helmut Marko przyznał, że zmiany wprowadzone w RB18 mogły przyczynić się do udanego weeekendu we Włoszech, choć zaznaczył, że samochód ma przed sobą ciąg dalszy kuracji.

- Wszystkie poprawki, które przywieźliśmy w ten weekend na tor, zadziałały dobrze - powiedział Marko w rozmowie z Motorsport.com. - Samochód stracił na wadze, ale nadal musimy popracować w tym obszarze. Wciąż jesteśmy powyżej limitu ustalonego przez FIA.

- Oznacza to, że musimy dążyć do tej wartości w kilku krokach. To normalne. Nie traci się całej masy za jednym zamachem.

Doradca Red Bulla dodał, że świetny wynik z Imoli jest wielką zachętą dla zespołu. Jeszcze niedawno wydawało się, iż trudno będzie zbliżyć się do Ferrari.

- Ten weekend był niezwykle istotny dla morale naszego zespołu. Udowodniliśmy, że mamy konkurencyjny pakiet na ten sezon. Byliśmy szybsi niż Ferrari. Doprowadziliśmy opony do właściwego okna pracy i wszystkim zarządzaliśmy odpowiednio, łącznie z balansem samochodu, który był dużo lepszy niż w Australii. Generalnie to Ferrari miało tu problemy, które nam doskwierały w Australii.

Red Bull Racing w tabeli konstruktorów jest drugi, a strata do Ferrari zniwelowana została do 11 punktów.

Czytaj również:

 

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Ósme miejsce jak zwycięstwo
Następny artykuł Sainz musi się przyzwyczaić do presji

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska