Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Red Bull nie martwi się o Verstappena

Laurent Mekies nie obawia się o zaangażowanie i motywację Maxa Verstappena wobec zmian w Formule 1.

Max Verstappen, Red Bull Racing, Laurent Mekies, Red Bull Racing Team Principal

Max Verstappen, Red Bull Racing, Laurent Mekies, Red Bull Racing Team Principal

Autor zdjęcia: Zak Mauger / LAT Images via Getty Images

Nowe oblicze Formuły 1 wzmożyło plotki na temat przyszłości 4-krotnego mistrza świata, który już od kilu lat krytykował obraz ścigania, nie ukrywając, że stoi on w sprzeczności z jego wartościami, a nie zamierza robić nic wbrew sobie.

Co więcej, wczoraj Max Verstappen oficjalnie potwierdził, że weźmie w tym roku udział w 24-godzinnym wyścigu na Nurburgringu, spełniając jedno ze swoich marzeń. Angaż Holendra w wyścigi długodystansowe z każdym rokiem jest coraz wyraźniejszy.

Szef zespołu Red Bull Racing, Laurent Mekies, nie ma jednak żadnych obaw o zaangażowanie swojego kierowcy w tym sezonie i prace nad rozwojem bolidu. Zapytany, czy ma jakiekolwiek obawy, odpowiedział:

- Nie, nie. Kiedy jest z nami, jeśli chodzi o pracę z zespołem, absolutnie nie ma żadnej różnicy w porównaniu z ubiegłym rokiem pod względem tego, jak mocno naciska w każdym najmniejszym detalu i jak precyzyjny jest w swoich uwagach dotyczących absolutnie wszystkiego. Potrafi odłożyć na bok swoje osobiste preferencje, kiedy omawia z nami sesje i kiedy wspólnie szukamy osiągów.

Spytany, czy Verstappen może z czasem zmienić zdanie o nowej generacji bolidów F1, Mekies zaznaczył, że najpierw priorytetem jest, aby zobaczyć, jak sprawdzą się one w dłuższej perspektywie. Nie wykluczył jednak, że zespoły, Formuła 1 i FIA wspólnie zdecydują się na zmiany, jeśli uznają, że potrzebne są poprawki.

- Myślę, że Max troszczy się o ten sport i przekazuje nam wiele uwag na temat tego, co jego zdaniem mogłoby być ulepszone - powiedział Francuz. - Słuchamy tego. Jako sport rozmawiamy między zespołami, a także między FIA i F1, żeby zobaczyć, jaka jest właściwa droga.

- Oczywiście tutaj [na Albert Park] mamy jeden z najtrudniejszych torów. Ciekawie będzie zobaczyć po Chinach, jak dużą różnicę daje jazda na torze, który jest trochę mniej wymagający pod względem energii. A potem, jeśli będą poprawki do wprowadzenia, jestem pewien, że jako sport znajdziemy sposób, by je wdrożyć.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Formuła 1 czy Mario Kart?
Następny artykuł Nawet Formuła E ostrzega F1

Najciekawsze komentarze

Najnowsze wiadomości