Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Red Bull poczuje oddech rywali

Nikolas Tombazis z FIA uważa, że rywale Red Bulla wkrótce udowodnią, iż przepisy dotyczące tzw. efektu przyziemnego w Formule 1 nie są porażką.

Max Verstappen, Red Bull Racing RB19, Lewis Hamilton, Mercedes F1 W14, Fernando Alonso, Aston Martin AMR23, reszta stawki na pierwszym okrążeniu.

Obecnie, mimo że intencją kolejnego cyklu przepisów technicznych F1 wprowadzonych w życie od sezonu 2022 było zapewnienie zaciętej rywalizacji na torze, Max Verstappen i Red Bull Racing wyraźnie dominują.

Nikolas Tombazis, niegdyś główny projektant bolidów Formuły 1 Ferrari, obecnie dyrektor FIA ds. samochodów jednomiejscowych, uważa, że błędem jest stwierdzenie, że nowe regulaminy zawiodły.

- Pomijając Red Bull Racing, reszta stawki jest blisko siebie - powiedział Tombazis dla Corriere della Sera. - Myślę, że to tylko kwestia czasu, kiedy zbliżą się do nich pod względem osiągów.

Niektórzy sądzą, że najbliżsi rywale Red Bulla, w tym Aston Martin, Mercedes i Ferrari, znacznie zniwelują stratę do obrońców tytułu, gdy dadzą o sobie znać nałożone na formację z Milton Keynes ograniczenia dotyczące wykorzystania tunelu aerodynamicznego, wynikające z sankcji za przekroczenie limitu budżetowego w kampanii 2021.

- Może to nastąpić w ciągu najbliższych miesięcy, ewentualnie na początku przyszłego roku - stwierdził Tombazis. - W każdym razie prawie wszyscy podążają w kierunku konceptu technicznego Red Bulla, nawet Mercedes i Ferrari.

- Mamy nadzieję, że ponownie zobaczymy bardzo zacięte mistrzostwa świata, jak w 2021 roku. Nie możemy jednak doprowadzić do tego w sztuczny sposób - zaznaczył.

Wskazał, że dokonywanie pochopnych zmian w wytycznych technicznych, w celu ograniczenia przewagi RBR, byłoby niewłaściwym działaniem.

- Nie możemy walczyć ze zdolnością niektórych do efektywniejszej pracy od pozostałych. Nie ma co ukrywać, że niektórzy lepiej zaadaptowali się do aktualnych przepisów - mówił dalej.

Czytaj również:

 

Trwają już prace nad kolejnym cyklem zasad, które zostaną wprowadzone od kampanii 2026.

- Nowa Formuła 1 zostanie określona w czerwcu 2024 roku - ujawnił Tombazis. - W planach jest znaczne zmniejszenie oporu aerodynamicznego generowanego przez bolidy. Obecne auta ciągną za sobą niewidzialny „spadochron”. Chcemy to usunąć, ze względu na kwestie środowiskowe. Natomiast dzięki zmniejszeniu oporu, pojazdy zostaną wyposażone w pewne ruchome elementy aerodynamiczne, co będzie pomocne na prostych.

Jednak ostrzegł, że DRS prawdopodobnie nadal będzie odgrywać znaczącą rolę w Formule 1.

- W idealnym świecie wyeliminowalibyśmy DRS, ale w najbliższym czasie to się nie stanie, ponieważ w przeciwnym razie wyprzedzanie byłoby bardzo trudne - przyznał grecki inżynier. - Nie jesteśmy już w latach 80., kiedy symulacje nie były tak zaawansowane, a różnice między jednym samochodem a drugim potrafiły być duże. Przy obecnym poziomie technologii i nauki usunięcie DRS byłoby ryzykowne dla sportu.

Czytaj również:

Życie w zespole F1 Red Bull Racing

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Lance Stroll odnajdzie formę?
Następny artykuł Zasłużone porównania Verstappena

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska