Red Bull Racing jedyną opcją Pereza

Sergio Perez przekazał, że jeśli nie podpisze kontraktu z Red Bull Racing na sezon 2021, to w przyszłym roku raczej czeka go przerwa od sportów motorowych.

Red Bull Racing jedyną opcją Pereza

Meksykanin po tegorocznych mistrzostwach F1 rozstaje się z Racing Point. Jego miejsce, w zespole przemianowanym na Aston Martin, zajmie Sebastian Vettel.

Natomiast w obliczu niepewnej przyszłości Alexa Albona w Red Bull Racing, to właśnie do ekipy z Milton Keynes jest przypisywany Perez.

- Jest tylko jedna opcja - powiedział Perez. - Jestem tu od wielu lat, chcę dalej startować, będąc obecnie w szczytowej formie.

- Chcę dalej rywalizować, mając konkretny plan, powód czy dobry projekt - dodał. - Lecz jeśli pojawi się propozycja, która mnie nie zmotywuje w stu procentach, wolałbym się tego nie podejmować.

- Czekam już tylko na ich [red. Red Bulla] decyzję - przekazał. - To nie leży w moich rękach. Natomiast do najbliższych wyścigów podejdę, jak zwykle. Skupię się na swojej pracy i powalczę o możliwie najlepsze rezultaty.

Pytany, czy ma alternatywne opcje na przyszły rok, odparł: - Jeśli nie będzie dla mnie miejsca w Formule 1, nie sądzę, abym podjął się czegoś innego. Zobaczę, czy będę tęsknił za ściganiem, czy będę chciał wrócić lub czy zainteresuję się inną serią. Może zajmę się czymś innym i będę trzymał się z dala od sportów motorowych.

- Większość kierowców, którzy przechodzą na emeryturę, wariuje po sześciu miesiącach i chcą podjąć się czegokolwiek. Zobaczę, jak wygląda życie poza sportem, czy będzie mi to odpowiadało. Interesuje mnie wiele rzeczy. Wciąż jestem młody. Widzę siebie zajmującego się różnymi biznesami niezwiązanymi z wyścigami, ale nie teraz, kiedy mam trzydzieści lat. Oczywiście, gdy taka opcja pojawi się wcześniej, z przyjemnością to rozważę. Mam rodzinę, chcę obserwować, jak dorastają moje dzieci. Jestem w stanie wyobrazić sobie życie bez sportów motorowych.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Haas mógł odejść

Poprzedni artykuł

Haas mógł odejść

Następny artykuł

Russell nie kryje frustracji

Russell nie kryje frustracji
Załaduj komentarze