Red Bull Racing podejmie dalsze kroki?

Red Bull Racing uważa, że kara dla Lewisa Hamiltona za doprowadzenie do kontaktu z Verstappenem była niewystarczająca i jest gotów wnieść protest przeciwko decyzji sędziów.

Red Bull Racing podejmie dalsze kroki?

Lewis Hamilton był w stanie wygrać Grand Prix Wielkiej Brytanii pomimo dziesięciosekundowej kary za doprowadzenie na pierwszym okrążeniu do kontaktu z Maxem Verstappenem, który skutecznie wykluczył Holendra z rywalizacji w niedzielnym wyścigu na Silverstone.

Czytaj również:

Szef Red Bull Racing - Christian Horner wyraził opinię, że sędziowie zbyt łagodnie potraktowali Brytyjczyka. Są gotowi oprotestować decyzję ZSS. Ekipa z Milton Keynes oceni, czy jest możliwość podjęcia dalszych działań, choć nie spodziewają się, aby powiodły się ich wysiłki w tej sprawie.

- Jest możliwość skorzystania z pewnych dostępnych dla nas praw, sądzę jednak, że ich rezultat… Sędziowie są bardzo pewni swojej decyzji. Myślę, że pójście dalej nie będzie miało sensu, ale przyjrzymy się temu. Niedługo to tym porozmawiamy, ale taka byłaby moja pierwsza reakcja w tej kwestii.

W odniesieniu do zaistniałego zdarzenia na torze i manewru Lewisa Hamiltona, dodał: - Wjechał zbyt szeroko w zakręt bowiem miał za dużą prędkość. Jak na siedmiokrotnego mistrza świata to był amatorski i desperacki błąd. Mieliśmy bardzo dużo szczęścia, że nikt nie doznał poważnej kontuzji.

Hamilton wyprzedził prowadzącego Charlesa Leclerca na 50 okrążeniu i dotarł do mety z przewagą 3,8 sekundy nad Ferrari.

- Nie rozumiem, jak Lewis może czerpać jakąkolwiek satysfakcję ze zwycięstwa, kiedy umieściłeś w szpitalu swojego rywala. To jest bardzo irytujące. Tak, jego działania naraziły na niebezpieczeństwo innych kierowców i dla mnie to nie do zaakceptowania. Miał szczęście, że nie stało się to samo z Leclerkiem. Gdyby Leclerc nie pojechał szeroko i trzymałby się swojej linii, wtedy dokładnie ten sam incydent miałby miejsce.

Podsumowanie GP Wielkiej Brytanii:

 

akcje
komentarze
Verstappen bez obrażeń
Poprzedni artykuł

Verstappen bez obrażeń

Następny artykuł

Hamilton nie zamierza przepraszać

Hamilton nie zamierza przepraszać
Załaduj komentarze