Rekord, który nie interesuje Hamiltona

Lewis Hamilton przekazał, że podtrzymanie passy zwycięstw w każdym sezonie od początku kariery w Formule 1, nie ma dla niego większego znaczenia.

Rekord, który nie interesuje Hamiltona

Siedmiokrotny mistrz świata F1 wygrał przynajmniej raz w każdej kampanii od czasu jego debiutu w F1, gdy dołączył do McLarena w 2007 roku.

Jednak pośród zmagań Mercedesa w walce z Red Bull Racing i Ferrari w nowej erze technicznej królowej sportów motorowych, Lewis Hamilton zalicza najdłuższy okres bez zwycięstwa w wyścigu. Ostatni raz triumfował w Grand Prix Arabii Saudyjskiej w zeszłorocznych mistrzostwach.

Mercedes owszem zdecydowanie poprawił możliwości swojego W13, licząc się ostatnio w walce o czołowe lokaty. Do końca sezonu pozostało sześć rund, a szansy na triumf upatrują już w najbliższym GP Singapuru.

Zapytany o rangę wspomnianego rekordu, Hamilton odparł, że ma dla niego „zerowe znaczenie”. Zamiast tego skupia się na pomaganiu Mercedesowi w powrocie do dawnej formy.

- Jestem wdzięczny, że każdego roku, od czasu sezonu 2007, mieliśmy możliwość wygrywania - przyznał Hamilton. - Wiem, że w obecnych mistrzostwach będziemy mieli jeszcze taką szansę, pozostało bowiem kilka wyścigów. To jest dla nas prawdziwy cel. Jako zespół chcemy wrócić do czołówki i walczyć o prowadzenie.

Czytaj również:

Hamilton w królowej sportów motorowych już 103 razy stawał na najwyższym stopniu podium w grand prix. Mistrzostwa 2022 rozpoczął z szansą stania się samodzielnym rekordzistą w kontekście wygrania przynajmniej jednych zawodów w roku. Obecnie ma na koncie piętnaście takich sezonów, remisując z Michaelem Schumacherem.

- Nie skupiam się na tym rekordzie, ale oczywiście będę starał się o zwycięstwo - dodał. - Jednak nie jest to dla mnie istotne. Generalnie w ogóle nie dbam o rekordy.

Czytaj również:

Video: Zbyt długi kalendarz F1 2023? 

akcje
komentarze
Wysoka samoocena Ocona
Poprzedni artykuł

Wysoka samoocena Ocona

Następny artykuł

Popyt na F1 uzasadnia rekordowy kalendarz

Popyt na F1 uzasadnia rekordowy kalendarz