Relacje z Mercedesem nadal dobre

Valtteri Bottas zapewnia, iż jego relacje z zespołem nie zostały popsute przez radiowy komunikat z Grand Prix Francji.

Relacje z Mercedesem nadal dobre

Bottas dał wyraz swojej frustracji, gdy pod koniec wyścigu wyprzedził go Sergio Perez. Fin krzyczał przez radio, mając pretensje o to, że zespół nie posłuchał jego sugestii dotyczącej wyboru strategii na dwa postoje.

Wcześniej niemałe napięcie spowodowała sytuacja z Grand Prix Monako. Bottas musiał wycofać się, gdy zajmował drugie miejsce po tym, jak mechanicy nie byli w stanie zdjąć prawego przedniego koła. Toto Wolff, szef ekipy, początkowo obwiniał Fina, mówiąc, iż stanął on krzywo na stanowisku serwisowym.

W tle pojawiają się również sugestie, iż Mercedes zdecydował już, że w przyszłym sezonie partnerem Lewisa Hamiltona zostanie George Russell, obecnie reprezentujący Williamsa. Pytany podczas konferencji prasowej przed Grand Prix Styrii czy jego relacje z zespołem bardzo się popsuły, Bottas odparł:

- Mogę być w tym temacie bardzo szczery. Takie wrażenie jest całkowicie błędne - zapewnił Bottas. - Mamy z zespołem dobre relacje. Nie ma problemów. Sytuacje, jak ta [z Grand Prix Francji], są normalne.

- Jestem pewien, że nie wszystkie rzeczy z przeszłości były transmitowane. A my zawsze jako zespół jasno wyrażaliśmy swoje uczucia, zwłaszcza jeśli dostrzegamy, że coś można było zrobić lepiej. To nic nowego, wszystko jest w porządku.

- To są wyścigi, to są emocje. Ciężko opisać uczucia towarzyszące jeździe samochodem. Nie jesteśmy na herbatce, tylko w poważnym sporcie. Chcę się spisywać dobrze i chcę, by zespół spisywał się odpowiednio. Pojawiają się emocje, nawet u Fina.

Wbrew plotkom głoszącym, że Mercedes niebawem ogłosi Russella swoim kierowcą, w Brackley zapewniają, iż nie ma powodów do pośpiechu. Bottas - przyzwyczajony do rocznych kontraktów - stwierdził, że dla niego sytuacja niepewności nie jest niczym nowym.

- Wszyscy wiemy, jak to działa w tym sporcie. Jeśli masz wyniki, dostaniesz miejsce, na jakie zasługujesz. Jeśli nie spisujesz się jak należy, a zespół uzna, że potrzebuje zmiany, wymienią kierowcę. To bardzo proste.

- Wracam do tego, że wciąż mamy 16 wyścigów. Zespół wie, do czego jestem zdolny i jakie mam zasługi przy ostatnich mistrzostwach. Teraz jeszcze nie jest czas na takie dyskusje. Jesteśmy w trakcie trzech weekendów tydzień po tygodniu i na tym się trzeba skoncentrować. Podczas tygodni przerwy z pewnością będziemy rozmawiać - powiedział Valtteri Bottas.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Hamilton: Za wcześnie na tłumy na trybunach
Poprzedni artykuł

Hamilton: Za wcześnie na tłumy na trybunach

Następny artykuł

Hamilton rozpoczął negocjacje

Hamilton rozpoczął negocjacje
Załaduj komentarze