Renault i McLaren pewni swoich kar

Czterej kierowcy - po dwóch reprezentantów Renault i McLarena będzie musiało odbyć karę cofnięcia na polach startowych podczas wyścigowych weekendów w Spa i na Monzy. Będzie to skutkiem wprowadzenia kolejnej ewolucji silnika francuskiej marki.

Renault i McLaren pewni swoich kar

Nico Hulkenberg, Daniel Ricciardo, Carlos Sainz i Lando Norris wykorzystali już określoną przepisami liczbę jednostkę napędowych na sezon, a wprowadzenie nowej specyfikacji [silnika] łączyć się będzie ze startem z końca stawki.

- Wiemy, że będziemy mieć kary po [letniej] przerwie - powiedział Cyril Abiteboul, szef ekipy Renault. - Niestety, już od Bahrajnu taki był plan. Jeśli chodzi o Carlosa [Sainza] to pewne było to już od Melbourne, kiedy problem z MGU-K spowodował pożar.

- Jesteśmy trochę w odwrocie i wiemy, że będziemy musieli przełknąć kilka kar. Będą one związane z wprowadzeniem nowej, ostatecznej już ewolucji silnika: C-Spec.

- Nie chcę zdradzać kiedy i dla kogo będzie szykowany silnik, ale wiążę się to z karami oraz z pewną dodatkową mocą.

Normalna praktyka sugerowałaby, że jeden kierowca z każdej ekipy [Renault i McLarena] „zaliczy” karę w Spa, gdzie wyprzedzanie jest możliwe, a pozostała dwójka uczyni to na Monzy. Tym samym w Singapurze, gdzie z kolei ciężko przebić się w górę stawki, oba zespoły miałyby szanse na dobry wynik.

- To jest całkiem dobre przypuszczenie - stwierdził Abiteboul. - Nie chcę tego potwierdzać, ponieważ jeszcze nic nie jest ustalone z McLarenem, a silniki wciąż się budują.

- Najpierw trzeba się upewnić, że silniki są poprawnie skonstruowane, a potem można obmyślić plan. To normalna kolej rzeczy. A jeśli wszystko pójdzie dobrze, to będą to ostatnie kary w tym sezonie.

Abiteboul potwierdził również, że wycofanie się Norrisa z Grand Prix Niemiec było spowodowane niewielką częścią, za którą odpowiada Renault i która jest obecnie modyfikowana. Nie uda się jednak tego zrobić przed najbliższym weekendem na Węgrzech.

- To bardzo mała część, jednak doprowadziła do wycofania. Jest ona w zakresie naszej odpowiedzialności i akceptujemy to.

- Chcemy ją zmodyfikować. Niekoniecznie dojdzie do tego na ten weekend, ponieważ wyścigi odbywają się tydzień po tygodniu. Ważne, że silnik nie ucierpiał i może być ponownie użyty.

Urodzony w Paryżu szef ekipy z Enstone zasugerował, że w Grand Prix Węgier oba zespoły skorzystają ze starszych jednostek napędowych, oznaczonych jak A-Spec.

- Mamy obecnie dwie specyfikacje. Nie chcę wdawać się w szczegóły, ale jesteśmy w stanie skorzystać z najlepszej jednostki zarówno pod względem osiągów, jak i niezawodności - zakończył Cyril Abiteboul.

akcje
komentarze
Incydenty kierowców Haasa odbiją się na składzie zespołu
Poprzedni artykuł

Incydenty kierowców Haasa odbiją się na składzie zespołu

Następny artykuł

Ferrari nie rozwiązało problemu

Ferrari nie rozwiązało problemu
Załaduj komentarze