Restart zaważył na wyniku

Lance Stroll przyznał, że szansę na premierowe zwycięstwo w Formule 1 stracił słabym restartem do Grand Prix Włoch.

Restart zaważył na wyniku

Wypadek Charlesa Leclerca spowodował zatrzymanie rywalizacji w niedzielnym wyścigu na Monzy. Do restartu Stroll ustawił swojego RP20 na drugiej pozycji, za Lewisem Hamiltonem, którego czekała jednak 10-sekundowa kara stop&go. Kanadyjczyk miał więc szansę objąć prowadzenie i następnie wygrać pierwsze grand prix w karierze.

Nadzieje prysły w zasadzie już w momencie wznowienia. Strolla wyprzedzili: Pierre Gasly - późniejszy triumfator - a następnie Carlos Sainz. Kierowca Racing Point uratował jednak trzecią pozycję i drugie podium w F1.

- To trochę rozczarowujące - stwierdził Stroll. - Zawiniłem przy restarcie. Nie miałem przyczepności, koła się ślizgały i wszyscy mnie wyprzedzili. Cieszę się, że dojechałem trzeci. Zwycięstwo nam się dzisiaj wymknęło, ale jest świetnie.

- Minęło trochę czasu odkąd stałem na podium. Dobrze jest na nie wrócić. Była dobra walka z Carlosem. Wyprzedziłem go po zewnętrznej, ale on dopadł mnie w zakręcie numer 1.

- Wyścig był szalony. Cieszę się z powodu Pierre’a. Myślę, że naprawdę na to zasłużył. Zaliczył świetny restart i był konsekwentny aż do końca - podsumował Lance Stroll.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Verstappena dzień do zapomnienia

Poprzedni artykuł

Verstappena dzień do zapomnienia

Następny artykuł

Gasly gotowy wrócić do Red Bull Racing

Gasly gotowy wrócić do Red Bull Racing
Załaduj komentarze