Rewolucja nadejdzie w 2022

Władze Formuły 1 zdementowały plotki o kolejnym opóźnieniu nowych przepisów technicznych. Rok 2022 pozostaje aktualny.

Rewolucja nadejdzie w 2022

Rewolucja techniczna, uzgodniona w październiku 2019, miała rozpocząć nową erę w Formule 1 już w sezonie 2021. Głównym jej celem jest poprawienie widowiska poprzez ułatwienie samochodom jazdy jeden za drugim w bliskiej odległości. Aby to osiągnąć m.in. uproszczono przednie skrzydło. Rozwinięta będzie z kolei aerodynamika podwozia. Po długich latach do najważniejszej wyścigowej serii świata wróci koncepcja efektu przypowierzchniowego.

Plany wywróciła pandemia koronawirusa. Potrzeba szukania oszczędności oraz wymuszone zamknięcie fabryk spowodowały przesunięcie rewolucji na rok 2022. Jednak koronawirus bez wątpienia istotnie wpłynie również i na nadchodzący sezon. Przełożono już Grand Prix Australii, a los chińskiej rundy pozostaje niepewny. Pojawiły się spekulacje, że wejście w życie nowych przepisów ponownie zostanie odroczone, tym razem na 2023 rok.

Formuła 1 stanowczo zaprzeczyła tym rewelacjom. Jej rzecznik przekazał:

- Wszelkie sugestie, że przepisy na 2022 rok zostaną opóźnione są błędne, a temat nie był dyskutowany. Nowe regulacje mają na celu poprawę współzawodnictwa na torze oraz dostarczenie naszym kibicom bardziej zaciętej rywalizacji. W połączeniu z nowymi przepisami finansowymi ulepszy to F1 i zapewni zdrowszy i silniejszy model biznesowy dla całej dyscypliny.

Tegoroczny sezon Formuły 1 ruszy w końcu marca od Grand Prix Bahrajnu.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Button mógł jeździć w Ferrari

Poprzedni artykuł

Button mógł jeździć w Ferrari

Następny artykuł

W Ferrari nie żałują braku Hamiltona

W Ferrari nie żałują braku Hamiltona
Załaduj komentarze