Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Ricciardo czuje się „dziwnie”

Daniel Ricciardo przyznał, że w obliczu nadchodzącego rozstania z McLarenem powrót na Autodromo Nazionale di Monza jako ubiegłoroczny zwycięzca będzie „dziwny”.

Daniel Ricciardo, McLaren, 1st position, celebrates on arrival in Parc Ferme

Daniel Ricciardo, McLaren, 1st position, celebrates on arrival in Parc Ferme

Steven Tee / Motorsport Images

Ricciardo dołączył do McLarena przed ubiegłoroczną kampanią, ale od tamtej pory miłych momentów było niewiele. Tym zdecydowanie najmilszym było jednak zwycięstwo w Grand Prix Włoch. McLaren zdobył wtedy dublet - drugi finiszował Lando Norris.

Co prawda teraz Ricciardo wraca na Monzę jako kierowca McLarena, ale rozstanie po bieżącej kampanii jest już pewne. Zwycięzcę ośmiu wyścigów w F1 zastąpi rodak - Oscar Piastri.

Sam kierowca - przed tygodniem siedemnasty na mecie w Holandii - przyznał, że przyjazd na Monzę w takich okolicznościach będzie dziwny.

- Tak, jestem przekonany, że pojawią się dziwne uczucia - powiedział Ricciardo. - Pewnie trochę miłych i trochę smutnych. W ubiegłym roku mieliśmy tutaj swój wielki moment, ale wydaje mi się, że teraz jesteśmy w innej sytuacji.

- Chciałbym powiedzieć, że powalczymy o podium, ale prawda jest taka, iż zdajemy sobie sprawę z naszego miejsca.

Przyszłość Ricciardo nadal jest niepewna. Nie wyklucza on nawet rocznego odpoczynku od F1. Dodaje jednak, że nadal jest zmotywowany, by jak najlepiej zakończyć bieżący sezon.

- Chcę przyjechać na Monzę pełny energii, którą wiem, że mam i osiągnąć wynik, na który wiem, że mnie stać. Nie chcę kończyć na siedemnastym miejscu czy coś w tym stylu. Będę walczył.

- Uwielbiam sporty walki i zawsze kibicuję zawodnikom, którzy zostają powaleni, a potem się podnoszą. Próbuję postawić swoją osobę w tej samej sytuacji.

- Na koniec sezonu na pewno będę chciał się „wyłączyć” i spędzić czas w domu. Jednak teraz nie jestem jeszcze na to gotowy. Kilka ostatnich weekendów nie było przyjemnych, ale nie zamierzam zamykać drzwi i się chować.

Pierwszy trening przed Grand Prix Włoch ruszy jutro o godzinie 14:00.

Czytaj również:

Polecane video:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Powrót na Le Mans nie jest w planach
Następny artykuł Czas na Świątynię Prędkości

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska