Ricciardo jest cierpliwy

Daniel Ricciardo zachowuje cierpliwość i przyznaje, że potrzebuje nieco więcej czasu na odnalezienie się za kierownicą McLarena MCL35M.

Ricciardo jest cierpliwy

Ricciardo, który w tym roku dołączył do McLarena przechodząc z zespołu Renault, jeszcze nie nawiązał do wyników partnera z ekipy - Lando Norrisa, podczas dwóch pierwszych weekendów F1 w 2021 roku.

Ostatnio, w Grand Prix Emilii-Romanii, Ricciardo został poproszony przez zespół o przepuszczenie Norrisa walce o piąte miejsce. Norris ostatecznie ukończył wyścig w Imoli na trzeciej pozycji, a Australijczyk był szósty.

Po swoim drugim wyścigu w barwach McLarena Ricciardo powiedział, że nie lekceważy czasu, jaki zajmie mu powrót do swojego tempa w zespole z Woking. Miał podobny problem na początku współpracy z Renault po przejściu z Red Bull Racing.

- Nie podszedłem do tego lekceważąco - powiedział Ricciardo w wywiadzie dla Sky Sports F1. - Byłem tego w pełni świadomy, już kiedy przechodziłem z Red Bulla do Renault.

- To niestety po prostu zajmie trochę czasu. Sezon jest jednak długi, za nami dopiero drugi wyścig - kontynuował. - Oczywiście już teraz chcę być szybszy, ale kiedy później spojrzę wstecz na siódmy wyścig, a potem na drugi, to pewnie będę się z tego śmiał. Panikowanie nie ma sensu, po prostu będę nad tym pracował.

Carlos Sainz, którego Ricciardo zastąpił w McLarenie, zmaga się z podobnymi problemami w Ferrari. Wierzy, że jego postępy to tylko kwestia nabycia większego doświadczenia i przejechania większej liczby okrążeń, w czym nie pomogło skrócenie testów przedsezonowych z sześciu do trzech dni.

Czytaj również:

Szef Ricciardo, Andreas Seidl powiedział, że spokojny początek sezonu w wykonaniu Australijczyka nie był zaskoczeniem, biorąc pod uwagę króciutkie testy.

- Wiemy, że nie jest prosto przeskoczyć z jednego samochodu do drugiego, kiedy masz tylko półtora dnia testów - powiedział Seidl. - Te bolidy są skomplikowane i znalezienie tych ostatnich dwóch, trzech, czterech dziesiątych sekundy, kiedy naprawdę nie czujesz się komfortowo, aby przycisnąć podczas jazdy do granic możliwości, nie jest takie łatwe. To wymaga czasu.

- W każdym razie nie jest to niespodzianka. To jest część procesu integracji nowego kierowcy. Myślę, że z doświadczeniem, jakie ma Daniel i z wiedzą zespołu, to tylko kwestia trzech kolejnych weekendów wyścigowych, a wtedy jestem pewien, że poczuje się w pełni komfortowo w naszym bolidzie - zakończył.

Czytaj również:

akcje
komentarze

Polecane video

Suzuka z nowym kontraktem

Poprzedni artykuł

Suzuka z nowym kontraktem

Następny artykuł

O krok od sprintów

O krok od sprintów
Załaduj komentarze