Ricciardo nie zaskoczył zespołu

W McLarenie przekonują, że oświadczenie Daniela Ricciardo zapewniającego, iż pozostanie w Woking na sezon 2023 nie było dla nich zaskoczeniem.

Ricciardo nie zaskoczył zespołu

Przyszłość Ricciardo to jeden z częściej dyskutowanych w ostatnich tygodniach tematów. Australijczyk nadal nie może nawiązać do osiągów zespołowego partnera - Lando Norrisa, a Zak Brown - dyrektor generalny McLarena - otwarcie mówił o niespełnionych oczekiwaniach.

Ricciardo najpierw przypomniał, że ma kontrakt na kolejny rok, a Brown ripostował, iż istnieją pewne mechanizmy pozwalające na zakończenie współpracy. W końcu obaj zgodnie w mediach stwierdzili, że zespół zrobi wszystko, by pomóc Australijczykowi.

Mimo to tuż przed Grand Prix Francji Ricciardo wydał oświadczenie, w którym podkreśla, iż nigdzie się nie wybiera, sugerując pozostanie w McLarenie na sezon 2023.

Andreas Seidl, szef zespołu, pytany o najnowsze przesłanie Ricciardo, stwierdził, iż w Woking nie było zaskoczenia.

- Z naszego punktu widzenia nigdy nie było potrzeby spekulacji - zapewnił Seidl. - Podkreślaliśmy, że mamy podpisany kontrakt i naszym jedynym celem jest znalezienie wraz Danielem tych ostatnich ułamków, jeśli chodzi o osiągi.

- Na tym się koncentrujemy. Oświadczenie nie było niespodzianką. Było potwierdzeniem tego, gdzie jesteśmy i zgodne z tym, co mówimy od kilku miesięcy. Bez niespodzianek.

McLaren w ostatnim czasie wsadzał kilku swoich protegowanych do samochodu z 2021 roku. Wśród nich był duet znany z IndyCar: Colton Herta i Pato O’Ward. MCL35M mieli możliwość wypróbowania również Jehan Daruvala oraz Will Stevens.

Seidl wyjaśnił, że testy były formą sprawdzianu tego, kto może otrzymać tegoroczny bolid. Zgodnie z aktualnymi przepisami dwukrotnie podczas FP1 w samochodzie musi pojawić się junior z zerowym lub niewielkim doświadczeniem w F1.

- Aby być w zgodzie z przepisami, trzeba znaleźć odpowiednich chłopaków i dać im szansę na właściwe przygotowanie, by naprawdę mogli pokazać, co potrafią.

- W moim interesie też jest, aby byli dobrze przygotowani, ponieważ pojawią się na torze w naszych samochodach, z naszymi silnikami czy skrzyniami biegów. Nie chcemy żadnych niespodzianek.

Czytaj również:
akcje
komentarze
Tsunoda już nie jest takim nerwusem
Poprzedni artykuł

Tsunoda już nie jest takim nerwusem

Następny artykuł

Porsche i Red Bull formalizują współpracę

Porsche i Red Bull formalizują współpracę