Formuła 1
28 mar
Race za
20 dni
W
Emilia Romagna GP
16 kwi
Kolejne wydarzenie za
38 dni
W
Portuguese GP
30 kwi
Kolejne wydarzenie za
52 dni
09 maj
Kolejne wydarzenie za
58 dni
23 maj
Race za
76 dni
W
Azerbaijan GP
06 cze
Race za
90 dni
13 cze
Race za
97 dni
27 cze
Race za
111 dni
04 lip
Kolejne wydarzenie za
114 dni
18 lip
Race za
132 dni
W
Hungarian GP
01 sie
Race za
146 dni
29 sie
Race za
174 dni
05 wrz
Race za
181 dni
12 wrz
Race za
188 dni
26 wrz
Race za
202 dni
W
Singapore GP
03 paź
Kolejne wydarzenie za
205 dni
10 paź
Race za
215 dni
W
United States GP
24 paź
Race za
230 dni
31 paź
Race za
237 dni
W
Brazilian GP
07 lis
Race za
244 dni
W
Saudi Arabia GP
05 gru
Race za
272 dni
W
Abu Dhabi GP
12 gru
Race za
279 dni
Zobacz pełną wersję:

Ricciardo preferuje Le Mans

Daniel Ricciardo przyznał, że bardziej niż w stronę Indy 500 spogląda na rywalizację w 24 godzinach Le Mans.

Ricciardo preferuje Le Mans

Ricciardo po dwuletniej przygodzie z Renault przeniósł się do McLarena. W ekipie z Woking zastąpił Carlosa Sainza, którego do Maranello wezwało Ferrari.

McLaren zaangażowany jest w IndyCar, a w niedalekiej przyszłości możliwy jest powrót do Le Mans. Spytany o swoje preferencje i wybór, gdyby pojawiła się szansa występu poza F1, Ricciardo odpowiedział:

- Generalnie [Indy] brzmi świetnie, choć, mówiąc szczerze, owal trochę mnie przeraża - powiedział Ricciardo w rozmowie ze Speedweek. - Indy byłoby fajne, ale chyba najpierw przydałyby się testy. Uważam, że występ Fernando [Alonso] był imponujący i ciekaw jestem, jak ja bym sobie poradził. Może kiedyś spróbuję. Na okrążeniu trzeba cztery razy skręcić w lewo. Czy to może być trudne?

- Niektórzy moi koledzy próbowali już tego [Le Mans]. Pociąga mnie pomysł dzielenia samochodu. Jako kierowca Formuły 1 nigdy nie odsłaniasz wszystkich kart. Natomiast w Le Mans musisz podzielić się wszystkimi sekretami z zespołowymi kolegami. Podobałaby mi się taka współpraca. 24-godzinna rywalizacja doprowadziłaby mnie również do granic fizycznych i mentalnych.

W McLarenie Ricciardo będzie współpracował z Andreasem Seidlem, który w przeszłości dowodził programem Porsche w LMP1 i próbował ściągnąć Australijczyka do Le Mans.

- Daniel zawsze był wśród kierowców, na których miałem oko - powiedział Seidl. - Podoba mi się sposób, w jaki się ściga i zawsze uważałem, że roztacza pozytywną aurę. Teraz będziemy mogli pracować razem i nie mogę się doczekać.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Rosberg nie zamierza wracać

Poprzedni artykuł

Rosberg nie zamierza wracać

Następny artykuł

Brivio dyrektorem wyścigowym Alpine F1

Brivio dyrektorem wyścigowym Alpine F1
Załaduj komentarze