Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Ricciardo w obronie Verstappena

Daniel Ricciardo jest zdania, że Max Verstappen nie dopuścił się niczego złego podczas obrony przed Lando Norrisem w trakcie Grand Prix Austrii.

Max Verstappen, Red Bull Racing RB20, Lando Norris, McLaren MCL38, walka o prowadzenie

Max Verstappen, Red Bull Racing RB20, Lando Norris, McLaren MCL38, walka o prowadzenie

Autor zdjęcia: Andy Hone / Motorsport Images

Po tym, jak w Red Bullu popsuli pit stop, Norris był w stanie dogonić Verstappena w końcowej fazie wyścigu i kilkukrotnie próbował skutecznie zaatakować mistrza świata, który twardo się bronił. Doszło do kolizji, wskutek której obaj kierowcy złapali kapcia. Verstappen kontynuował rywalizację po wizycie u mechaników, natomiast Norris zmuszony był się wycofać.

Sędziowie uznali Verstappena winnego kolizji i ukarali go 10 sekundami. Holender spotkał się też z krytyką niektórych rywali. Jednak inną opinią podzielił się Ricciardo. Australijczyk stwierdził, że była to twarda, ale prowadzona fair walka o wygraną.

- Podejrzewam, że trochę to nadmuchali, ponieważ była to walka o zwycięstwo między „kiedyś kumplami, teraz wrogami” - uznał Ricciardo. - Pewnie tak to nakręcają. Było twardo, ale to walka o wygraną. Przecież nie będziesz komuś machał, gdy cię po prostu minie.

- Wydaje mi się, że taki kontakt w 9 na 10 przypadków może pozostać bez konsekwencji. Być może kąt ich wejścia w zakręt był nieco dziwny. No i oczywiście zdarzenie zakończyło wyścig dla Lando. Uważam jednak, że całe to zamieszanie było poważniejsze niż to, co zdarzyło się na torze. Z tego co widziałem, nie było nic poza granicami. Czy przesuwali granicę? Być może. Czy było coś niebezpiecznego i lekkomyślnego? Z tego, co widziałem, nie.

Czytaj również:

Ricciardo zasugerował, że każdy, kto chce zmierzyć się z Verstappenem, powinien szeroko wystawić łokcie, ponieważ Holender nigdy nie odpuszcza.

- Nikt, kto jest w tym sporcie, nie chce być przepychany. Musisz zaznaczyć swoją obecność i chodzi też o reputację. Gdy ktoś cię spotka na torze, nie chcesz, żeby myślał: „O, tego gościa łatwo objadę”. Dlatego zawsze musisz mieć wyciągnięte łokcie.

- Wszyscy wiemy, że Max od pierwszego dnia ma je wyciągnięte. Takie jest jego DNA. Jest twardym zawodnikiem. Nie musi się starać. Po prostu tak się ściga. Z nim zawsze czeka cię twarda walka. Niekoniecznie sam musisz się zmieniać. Ale konieczny jest naprawdę dobry manewr i pewność, że go dokończysz.

- Myślę, że Lando dowiedział się tego już podczas sobotniego sprintu. Wydaje się, że pomyślał, iż już wszystko wie, ale Max stwierdził: „Nie tym razem”.

Czytaj również:

Rywale istotnie zbliżyli się do Red Bulla – zwłaszcza McLaren – i Verstappen po raz pierwszy od 2021 roku musi się naprawdę wysilić, aby odeprzeć ataki. Niektórzy – jak na przykład Andrea Stella, szef zespołu McLarena - uważają, że Verstappen obecnie nie boi się twardych zagrywek, ponieważ we wspomnianym sezonie 2021 większość z nich uszła mu na sucho.

Ricciardo nie zgadza się jednak z takim stawianiem sprawy: - Wydaje się, że ludzie teraz uderzają w Maxa i to trochę nieproporcjonalnie.

- Nie zmienił się, ale tak po prostu się ściga. Na torze daje z siebie wszystko i jest za to podziwiany przez kibiców. Czy dojrzał od początku kariery? Oczywiście. Przecież nie za każdym razem kończy się taką sytuacją. Nie uważam, aby trzeba było obecnie coś rozwiązywać. Zobaczymy, co będzie na piątkowym briefingu. Nie sądzę, żeby to zdarzenie było niebezpieczne, ale pewnie usłyszę co innego.

- Prędkość była niewielka i nie chodziło o zakręt dziewiąty tutaj, czyli powtórkę Copse 2021. Tam konsekwencje było o wiele poważniejsze. Jeśli podobnie będzie w kolejnych wyścigach, pewnie się zdziwię. Natomiast nie uważam, żeby po jednym trzeba było wysnuwać wnioski, że nic się nie zmieniło [od początku kariery Verstappena].

Czytaj również:

Polecane video:

Oglądaj: Przewodnik po torze Silverstone

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Bearman dokonał wyboru
Następny artykuł Verstappen nie musi przepraszać

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska