Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Ricciardo wreszcie u siebie

Formuła 1 będzie ścigała się w Australii w tym tygodniu po raz pierwszy od 2019 roku. Daniel Ricciardo oczywiście nie może doczekać się domowego wyścigu.

Daniel Ricciardo, McLaren

Daniel Ricciardo, który na początku tego roku został odznaczony Orderem Australii, dwukrotnie zajmował czwarte miejsce na Albert Park, ale jeszcze nigdy nie stanął na podium w Melbourne. Owszem był drugi w 2014 roku, ale został zdyskwalifikowany ze względu na przekroczenie dopuszczalnego limitu przepływu paliwa i użycie przez Red Bull Racing w jego samochodzie niehomologowanych przez FIA przepływomierzów.

W każdym razie kierowca McLarena cieszy się z powrotu do swojego kraju i nie może już doczekać się „fantastycznej atmosfery” jaka panuje na australijskim torze.

- Słyszałem, że sprzedaż biletów idzie niesamowicie dobrze. Czeka nas tutaj wspaniała atmosfera, której nie mogę się doczekać - powiedział Ricciardo.

- Dla mnie to szczególne wydarzenie, ponieważ jestem Australijczykiem i przyjechałem do siebie. Do tego każdy kierowca, z którym rozmawiam o Melbourne, uwielbia tutejsze wydarzenie - podkreślił.

Czytaj również:

Chociaż przez ostatnie dwa lata F1 nie ścigała się w Australii, promotorzy grand prix nie próżnowali w tym okresie. Tor Albert Park został zmodernizowany. Liczbę zakrętów zmniejszono z szesnastu do czternastu. Wiele łuków poszerzono lub przeprofilowano, aby uatrakcyjnić rywalizację i zapewnić kierowcom więcej miejsc do wyprzedzania.

- Zmiany na Albert Park koncentrowały się na poprawie atrakcyjności niedzielnego widowiska w aspekcie stworzenia więcej możliwości do wyprzedzania - przekazał. - Tor jest piękny, ale był dość wąski i ciasny, co utrudniało walkę. Zmieniono więc niektóre obszary w celu ułatwienia atakowania na dohamowaniach. Spodziewam się, że teraz czeka nas inny spektakl.

- Wszystko konsultowano z nami kierowcami. Mogliśmy przedstawić swoje przemyślenia. Być może nie wszyscy byliśmy zgodni, ale generalnie chodziło o uatrakcyjnienie wyścigu. Miałem to na uwadze, gdy wyrażałem swoją opinię -wskazał.

Ricciardo oczywiście ma nadzieję, że GP Australii mimo problemów McLarena będzie dla nich udaną rundą. 32-latek jeszcze nie punktował w obecnej kampanii.

Czytaj również:

Polecane video:

 

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł MotoGP bardziej niebezpieczne
Następny artykuł Samoloty z pomocą Formule 1

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska